Weekend upłynął pod znakiem ciężkiej pracy.
A jak ciężka praca, stres, szybko biegnące wskazówki zegara, to i niektórzy w ramach psychoterapii siedzą w kuchni i pieką ciasteczka.
I ja tak właśnie mam, przez co zostałam przechrzczona z ciasteczkowego potwora na ciasteczkowego szaleńca.
W sumie powstały 3 rodzaje ciasteczek w ciągu 2 dni, ale ostatnie, upieczone w niedzielne popołudnie przebiły wszystkie jakie do tej pory robiłam!
Po prostu przepyszne!!! I chyba takie zdrowsze co? ;)
Ciasteczka razowo-orkiszowe
Suche składniki (za wyjątkiem cukru) wymieszać ze sobą .
W misce utrzeć masło z cukrem po czym dodać jajko i mleko. Ciągle mieszając stopniowo dodawać pozostałe składniki- można użyć miksera. Gdy składniki w miarę się połączą wyrobić ręcznie zwarte ciasto. Uformować wałek i pokroić go w 1 cm plasterki. Ponieważ podczas krojenia trochę się zdeformują, ręką nadać im okrągły kształt. Piec 15-20 minut w 180 stopniach Celcjusza.
Ciasteczka można ozdobić roztopioną czekoladą, ale i bez niej są pyszne.
A jak ciężka praca, stres, szybko biegnące wskazówki zegara, to i niektórzy w ramach psychoterapii siedzą w kuchni i pieką ciasteczka.
I ja tak właśnie mam, przez co zostałam przechrzczona z ciasteczkowego potwora na ciasteczkowego szaleńca.
W sumie powstały 3 rodzaje ciasteczek w ciągu 2 dni, ale ostatnie, upieczone w niedzielne popołudnie przebiły wszystkie jakie do tej pory robiłam!
Po prostu przepyszne!!! I chyba takie zdrowsze co? ;)
Ciasteczka razowo-orkiszowe
- 100g masła
- 150g mąki orkiszowej razowej
- 40g mąki pszennej
- 30g płatków owsianych
- 30g wiórków kokosowych
- łyżka mleka
- ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
- ¼ łyżeczki sody
- jedno jajko
- 70g cukru brązowego
- ewentualnie roztopiona czekolada do ozdobienia ciasteczek.
Suche składniki (za wyjątkiem cukru) wymieszać ze sobą .
W misce utrzeć masło z cukrem po czym dodać jajko i mleko. Ciągle mieszając stopniowo dodawać pozostałe składniki- można użyć miksera. Gdy składniki w miarę się połączą wyrobić ręcznie zwarte ciasto. Uformować wałek i pokroić go w 1 cm plasterki. Ponieważ podczas krojenia trochę się zdeformują, ręką nadać im okrągły kształt. Piec 15-20 minut w 180 stopniach Celcjusza.
Ciasteczka można ozdobić roztopioną czekoladą, ale i bez niej są pyszne.

Mówię zdecydowane "tak" tym miasteczkom. :) Pyszne i zdrowe.
OdpowiedzUsuń na zawszeoooo jakie śliczne krateczki na ciasteczkach , mniam
OdpowiedzUsuń na zawszeNie pozostaje nic innego jak lecieć do sklepu i brać się do roboty :D zdrowe pyszności <3
OdpowiedzUsuń na zawszeWłaśnie takie ciasteczka chodziły za mną od kilku dni - chętnie wypróbuję Twój przepis. Pozdrawiam!!!
OdpowiedzUsuń na zawszenaprawdę szczerze polecam, żadne mi tak nie smakowały jak te!
OdpowiedzUsuń na zawszePyszne i zdrowe :D
OdpowiedzUsuń na zawszeaaa! zaraz zjem monitor! uwielbiam ciasteczka tego typu ;3
OdpowiedzUsuń na zawszePyszne ciasteczka:)
OdpowiedzUsuń na zawszeChyba zacznę brać z Ciebie przykład i piec takie zdrowe łakocie! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA ta czekolada na wierzchu.. poezja!
Urocze są te ciasteczka i zdrowe:) Nic tylko brać i wcinać!
OdpowiedzUsuń na zawszeWspaniałe:)
Pozdrawiam.
naprawdę są rewelacyjne, właśnie wcinam jedno :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCiasteczkowa Księżniczka, ba! Królowa:)
OdpowiedzUsuń na zawszeprzezaje....
OdpowiedzUsuń na zawsze....dwabiste są :)
Aniu dzia :*
OdpowiedzUsuń na zawszeLLordziku Anonimowy artysta-poeta z Ciebie się robi ;) Tak modelowo leżysz na kanapie- ja Ferdek Kiepski ;) I jeszcze ta poezja,prawie jak śpiewana ;) :***
p.s. ciasteczka specjalnie for you
Oj takie to nie dość, że najzdrowsze, to jeszcze najsmaczniejsze.
OdpowiedzUsuń na zawszeNo ładnie, zamiast zadania robić, to Ty w kuchni siedzisz. A jutro będziesz smarkać w rękaw na tych kozakach, że czasu mało ;)PPPPP
OdpowiedzUsuń na zawszetoć energii mi trza ;P
OdpowiedzUsuń na zawszeOj zdrowsze zdrowsze! :D Pewnie cudnie chrupią i nieziemsko smakują, mmm.... :)
OdpowiedzUsuń na zawszepyszne i zdrowe :)
OdpowiedzUsuń na zawszerobię podobne tylko głównie z płatków.
Pięknie się prezentują ,
OdpowiedzUsuń na zawszei do tego można je zjadać bez wyrzutów sumienia, bo to samo zdrowie :)
Saratelko szybko ich nie zrobię, bo naraz potrafię zjeść wszystkie! ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeMonami poleć jakiś fajny przepis :)
Abbra :)
Fajne! Przepis zapisuję, bo z Twojego opisu wynika, że naprawdę są warte grzechu :) Pzdr Aniado
OdpowiedzUsuń na zawszepewnie że są warte i niejednego grzechu! zaraz idę je robić
OdpowiedzUsuń na zawsze