Skuteczna reklama na blogach sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

niedziela, 28 sierpnia 2011

Quinoa z amarantusem i serem feta

Quinoa uwielbiam.
Zarówno w wersji na słodko, jak i na słono.
Wystarczy mi wersja naprawdę prosta:
- na słodko: uprażone orzechy i suszone owoce
- na słono: uprażone orzechy + suszone pomidory
Natomiast dziś zapodam wersję słoną z delikatnie słodkim akcentem prażonych płatków migdałowych. Słonego smaku dodaje ser typu feta, a oryginalności dodatek ugotowanego amarantusa.
Szybkie, proste i smaczne.
Idealne do pracy, zwłaszcza po 2 tygodniach nieobecności,



Quinoa z amarantusem i serem feta

  • 50 g quinoa
  • 50 g amarantusa
  • garść płatków migdałowych
  • kawałek sera feta
  • ząbek czosnku
  • posiekana natka pietruszki
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • pieprz, sól

Quinoa i amarantus ugotować. Płatki migdałowe uprażyć na teflonowej patelni. Czosnek zmiażdżyć i drobno posiekać. Quinoa wymieszać z amarantusem, czosnkiem, pokruszonym serem feta, sokiem z cytryny i natką. Doprawić solą i pieprzem. Posypać płatkami migdałowymi.

niedziela, 21 sierpnia 2011

Pierś z kurczaka faszerowana kurkami z sosem koperkowo-kurkowym

Dlaczego lubię koniec wakacji i nadchodzącą jesień?
Na pewno nie ze względu na jesienną pogodę, burą i deszczową.
Na pewno nie przez coraz krótsze dni…
Lubię z jednego, ale bardzo ważnego powodu: pojawiają się grzyby, a ja uwielbiam grzyby.
Wszelkiej maści i nacji, no może nie te trujące i plechowate, ale kanie, borowiki, kurki czy rydze.
Smażone, duszone, panierowane czy suszone. Pycha!
Jako, że grzybiarz ze mnie słaby, muszę zdać się na innych co mi nazbierają lub trochę grzybków sprzedadzą. Tą też drogą nabyłam pokaźny zapas kurek, z których część zużyłam na tort makaronowy, część na faszerowaną pierś z kurczaka, a część zamroziłam na później :-)

Dziś właśnie ten kurzy cyc faszerowany kurkami. Pierwotnie miała być z sosem koperkowym, ale że usmażonych kurek mi zostało, powstał sos koperkowo-kurkowy. Zawsze jadłam kurki z pietruszką, ale gdzieś wykukałam, że z koperkiem też można. No i postanowiłam spróbować- nie żałuję!



Już widziałam na rynku dynię i na nią muszę teraz zapolować :)



Pierś z kurczaka faszerowana kurkami z sosem koperkowo-kurkowym
2 porcje

  • podwójna pierś z kurczaka (lub filet z indyka)
  • garść oczyszczonych kurek
  • mała cebulka
  • ząbek czosnku
  • łyżka posiekanego koperku
  • śmietanka 12%
  • sos sojowy
  • mielona wędzona papryka ostra, pieprz, przyprawa złocista do kurczaka

Pierś z kurczaka opłukać, oczyścić z błonek i przekroić na dwie części. Każdą z części naciąć tak aby powstała kieszonka do której włożymy farsz- w połowie grubości naciąć ale nie przekrawać do końca.
Mięso posypać przyprawą do kurczaka, zalać sosem sojowym i odstawić na 15-30min.
W tym czasie cebulę, czosnek i kurki posiekać drobno.
Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić cebulę, dodać czosnek a po ok. minucie wrzucić kurki. Smażyć kilka minut, aż kurki nie będą surowe. Przyprawić do smaku pieprzem, sosem sojowym i wędzoną papryką.
Powstały farsz (część zostawić do sosu) nałożyć do utworzonych kieszonek w mięsie i spiąć wykałaczką. Wrzucić na rozgrzaną oliwę i smażyć do ścięcia się i zrumienienia mięsa- można sprawdzić wykałaczką czy jest czysta lub delikatnie naciąć.
Na osobnej patelni rozgrzać odrobinę masła, wrzucić pozostały farsz i koperek. Doprawić papryką wędzoną i zalać śmietanką. Chwilkę podgrzewać i zdjąć z ognia.
Usmażone piersi przełożyć na talerze i polać sosem.
Podawać z ryżem lub makaronem.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Ryż ze szpinakiem i pieczarkami

Oszalałam!
To szaleństwo jest piękne!
A ja szczęśliwa!
W końcu doczekałam się urlopu, dotrwałam, wyjeżdżam, odpoczywam!
Pojadę do Siostry Warki, może potem nad morze i nie będę myśleć, robić (oprócz bąków puszczania), tylko odpoczywać.
A potem wrócę pełna sił i chęci do pracy i do gotowania :)
A przed-wyjazdowo szybki obiad zapodam.
Ryż, szpinak, pieczarki i suszki pomidorowe- czy trzeba czegokolwiek więcej do szczęścia?



Ryż ze szpinakiem i pieczarkami
2 porcje

  • 140 g ryżu basmati
  • 30 dkg małych pieczarek
  • pół paczki mrożonego szpinaku w liściach
  • kilka suszonych pomidorów
  • zmiażdżony ząbek czosnku
  • mała cebula
  • sos sojowy,
  • pieprz, papryka wędzona
  • oliwa

Zagotować wodę, posolić i wrzucic ryż. Gotować ok. 15 minut.
W tym czasie na oliwie zeszklić cebulę, wrzucić czosnek i pokrojone w plasterki pieczarki. Podlać sosem sojowym i smażyć na małym ogniu do zbrązowienia pieczarek. Dodać rozmrożony szpinak i pokrojone w paski suszone pomidory. Smażyć jeszcze kilka minut. Doprawić do smaku pieprzem i wędzoną papryką.
Ugotowany ryż i szpinak z pieczarkami przełożyć na talerzyk. Podawać ciepłe.

sobota, 6 sierpnia 2011

Ciecierzyca z rukolą, suszonymi pomidorami i pistacjami

Weekend bardzo aktywny, choć marzyłam o odpoczynku.
Wczoraj spacerowanie po mieście do późnej nocy, popijanie pysznego koktajlu na bazie jogurtu greckiego i owoców leśnych oraz przygryzanie tortillą z baru na „s”, którego osobiście nie polecam.
Dziś odsypianie do południa, całe popołudnie pichcenie z Oczkiem w kuchni, a teraz pieczenie chlebów na jutrzejsze grillowanie.

Przetestowałam mój nowy robot kuchenny, zrobiłam coś o czym dawno marzyłam (ale o tym niedługo) i postanowiłam zrobić kolejny krok w kuchni, o którym myślę od dawna- zrobić hummus! Przecież to takie proste, a ciecierzycę uwielbiam i zawsze mam zapas. Zrobię pastę tahini (albo kupię ;) ), zmiksuję z ciecierzycą, doprawię i będę mieć prawdziwy hummus. Bo jak to Oczko stwierdziło, „ten „whomos” to dupy nie urywa” – a ma urywać o! ;)

Zatem kolejny cel w kuchni jest, a teraz pora na coś z ciecierzycą, bo naszła mnie na nią chcica przeogromna. Co prawda ciecierzyca nie w wersji zmiksowanej, ale takiej do gryzienia, co by buźka trochę popracowała :)



Ciecierzyca, suszone pomidory, rukola i jeszcze pistacje- niebo w gębie :) To kuper urywa ;)

Ciecierzyca z rukolą, suszonymi pomidorami i pistacjami

  • 200g ugotowanej ciecierzycy (lub z puszki)
  • rukola
  • łyżka posiekanych pistacji
  • kilka suszonych pomidorów
  • ząbek czosnku
  • szczypta soli, pieprzu
  • czarny sezam
  • oliwa

Czosnek zeszklić na odrobinie oliwy i wymieszać z ciecierzycą. Dodać rukolę i pokrojone w paski suszone pomidory. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Przełożyć na talerzyk, posypać pistacjami i czarnym sezamem (niekoniecznie, tylko dla ozdoby).

czwartek, 4 sierpnia 2011

Grillowana pierś z kurczaka na krążkach bakłażana z hummusem i wędzoną papryką

Od prawie roku, prawie dzień w dzień słyszę wciąć jeden i ten sam tekst.
Jaki? A taki: „Gotuj na kilka dni, po co codziennie siedzisz w kuchni.”
Ja, jak to ja, nie słuchałam, bo wiedziałam co będzie: wszystko zejdzie jednego dnia.

Wczoraj jednak, w wyniku róznych takich niedogodności i przeciwności losu oraz wybiórczej czytelności LLorda, postanowiłam ugotować obiad na jutro, tzn. na dziś.
Plan był taki: wypróbować owy hummus - zwany whomus'em, który otrzymałam do przetestowania od pewnego Pana G :-)

Ładnie zgrillowałam kurzy cyc i bakłażan, ułożyłam na talerzyku, obsmarowałam humussem i posypałam wędzoną papryka pikantną, obfotkałam i zaniosłam do pokoju pochwalić się jutrzejszym obiadem.
A: to jutro jemy na obiad.
L: Jutro? Ale czemu jutro? Dziś jemy!


I tak zakończyła się moja przygoda z gotowaniem na zaś. Dziś w kuchni urzęduje LLordzik, bo ja dwóch obiadów na dziś gotowac nie będę, wczoraj ugotowałam, a że został pochłonięty od razu to mnie trelefele ;p




Grillowana pierś z kurczaka na krążkach bakłażana z hummusem i wędzoną papryką
2 porcje
Pierś z kurczaka oczyścić i polać sosem sojowym i teriyaki. Odstawić na minimum pół godziny.
Bakłażana umyć, pokroić na plastry o grubości ok. 1,5cm i posolić aby pozbyć się gorzkiego smaku. Po ok. 30 min. osuszyć ręcznikiem papierowym i posypać pieprzem.
Na rozgrzanej patelni grillowej położyć kawałki piersi z kurczaka i plastry bakłażana. Grillować, aż ładnie się zrumienią a mięso nie będzie surowe w środku (można sprawdzić wykałaczką).
Na talerzach ułożyć plastry bakłażana, na nich po kawałku kurczaka.
Następnie zrobić kleksy z hummusu i posypać pikantną papryką wędzoną.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Sałatka ryżowa z fasolką, bobem i groszkiem bez dzioba i ogona

Eeeee pamiętacie Hirka?
Ot taki grubas co często mi w talerz łepek wsadzał, aż mu się dziób od tego złamał.
Hirek był i jest nadal, ale chory gościu jest :(
Nie wiem czy zapił czy Poli podpadł, ale zostawszy pod opieką Zemfi…stracił ogon!
Zemfi mówi, że to Pola, Pola nic nie mówi tylko w nos mnie gryzie…i komu tu wierzyć?


Teraz to tylko połamany dziób pozwala fotografować, ale gołego kupra nie.
 LLordzik dostał zadanie: wyleczyć ptaka, ale coś mu to leczenie nie po drodze ;)




No cóż, miał ptak ogon i ptak ogona nie ma…ale żre nadal jak Hirek ;)

uwaga: wrażliwi i dzieci zamknąć oczka!



Sałatka ryżowa z fasolką, bobem i groszkiem
1 porcja

  • 50 g brązowego ryżu
  • po 100 g fasolki szparagowej, bobu i groszku
  • garść posiekanych świeżych listków bazylii
  • mała czerwona cebula
  • posiekany ząbek czosnku
  • szczypta soli i pieprzu oraz ziół prowansalskich
  • łyżeczka musztardy
  • łyżeczka sosu sojowego

Ryż wrzucić do wrzątku i gotować ok. 30 minut. Odcedzić.
Warzywa ugotować na parze (oprócz czosnku i cebuli)- ja użyłam mrożonego groszku, dlatego zalałam go tylko wrzątkiem i odstawiłam na 3 minuty, po czym odcedziłam.
Cebulę posiekać.
Ryż wymieszać z warzywami, dodać posiekany czosnek, łyżeczkę musztardy i sosu sojowego, bazylię oraz przyprawy. Wszystko dokładnie wymieszać. Podawać na ciepło lub zimno.