Skuteczna reklama na blogach sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

piątek, 25 lutego 2011

Warszatowe gotowanie w Makro :-)

Pochwalić się miała już dawno, ale zaczęło ze mnie cieknąć z każdej strony i zamiast przed kompem to w łóżku wylądowałam. No dobra, w łóżku z kompem, ale siły miałam jedynie na tzw. pilne sprawy ;)
A że jako już mi lepiej, choć nadal jestem bardzo pociągająca i kichająca, to się pochwalę co robiłam i gdzie byłam tydzień temu w piątek.

Wraz z innymi gotujmaniaczkami, zostałam zaproszona na wspólne gotowanie i nauki na Warsztaty Kulinarne organizowane prze Makro. Ale wyżerka była, z dwa kilo mi wskoczyły na bank! Wszystko się działo w kuchni pokazowej MAKRO Centrum Rozwoju Firm, a tematem przewodnim były ryby w kuchni fusion.



Najpierw sobie pojadłyśmy smakowitości rybnych, a potem rybki same przyrządzałyśmy. Ja z Oczkiem gotowałam i swoimi typowymi (czytaj: prowokacyjno-zboczonymi) teksami rzucałam ;)

Oczko, nie ma to tamto, oczywiście się zacięła ogromną tarką, co fale na plasterkach marchewki wycinała. Bidulka mówię wam. Naprawdę bardzo fajnie było, bo i żarełko było pyszne i potem wszystkie przygotowywane dania nie dość że nauczyły mnie nowych sztuczek, poznałam nowe smaki, to jeszcze się objadłam jak mops, znaczy się kurczak. Pysznego łosia grillowanego przyrządzałyśmy i gotowanego na parze halibuta (chyba).



Naprawdę bardzo fajno było się spotkać ze znajomymi bloggerkami i poznać te nieznane. Ja chcę jeszcze i więcej, dłużej, mocniej… no dobra z tym mocniej to chyba przesadziłam ;)



Dziękuje :)

P.S. zdjęcia nie moje, ja znów swego oka zapomniałam ;)

piątek, 18 lutego 2011

Kasza jaglana na mleku z jagodami

Nie ma to jak być jedynym w swoim Princesskowym kurczakiem, którego gusta smakowe zadziwiają samą mnie. Nie dziwi mnie, że uwielbiam wszelkiego rodzaju zupy mleczne i kaszki, zwłaszcza te dla dzieci- smakowe, ale to co moje kubki smakowe preferują i pożądają to już istne szaleństwo!
Bo jak to jest, ze dorosły człowiek, znaczy kurczak, lubi obiadki dla dzieci albo… No właśnie ostatnio miałam okazje spróbować mleko gotowe dla dzieci Humana o smaku waniliowym i wiecie co? Zakochałam się w nim! No jest pyszne. Tia, zadziwiam samą siebię, albo naprawdę jest we mnie więcej z dziecka niż myślałam. A raczej z niemowlaka. No, ale cóż…kubków smakowych się nie wybiera ;) Zatem jak coś, to polecam to mleko. Teraz zamierzam spróbować innej wersji, z herbatnikiem i z miodem.
No, ale że to blog o jedzeniu dla większych dzieci (no, bo czy w każdym z nas nie ma czegos z dziecka?) dziś zaprezentuję inna pyszność- też dla dzieci, i dla dorosłych. Kaszę jaglaną z jagodami. Była już z truskawkami, to pora na jagody :)



Kasza jaglana na mleku z jagodami i płatkami migdałowymi

1 porcja

  • 60g kaszy jaglanej
  • 300 ml mleka
  • łyżeczka brązowego cukru
  • dwie garści mrożonych (świeżych) jagód
  • łyżka płatków migdałowych
  • szczypta soli

Kaszę jaglaną sparzyć gorącą wodą. Mleko zagotować, dodać łyżeczkę cukru i szczyptę soli, a następnie wsypać kaszę. Gotować na wolnym ogniu ok. 20 minut. W międzyczasie uprażyć płatki migdałowe. Ugotowaną kaszę wymieszać z jagodami, przełożyć do miseczki i posypać płatkami migdałowymi

czwartek, 10 lutego 2011

Ryż smażony z brokułami i kurczakiem

To mi się przytrafiło, hmmm, raczej trafiło.
Nie, źle piszę, dostało mi się i to całkiem całkiem.
W piątek do biura podjechał Pan z wielgachnym kartonem (nie skłamię jak napiszę że tak wielkim jak pół mnie). Pan powiedział, że to dla mnie, a ja z przerażeniem odebrałam paczkę i grzecznie podpisałam.
Tia strach ma wielkie oczy, tak jak ten karton. Karton wielki, ale na szczęście zawartość mniejsza. Zawartością ową była całkiem ciekawa patelnia. Ot taka niby patelnia, ale z podziurawionym dnem! Toć tu twierdzili mi, że może to nie do smażenia, a do bimbru pędzenia. Hehe, nie ze mną te numery. Ja wyczułam, że te dziurki do czegoś innego mają służyć. Oczywiście nie myliłam się, najpierw "obstrukcji isługi" wyczytałam, a na drugi dzień na żywo się przekonałam. Ponadto powłoka patelni mnie zadziwiła niesamowicie! Gdy na typową, nieprzywierającą, teflonową patelnię wrzuciłabym ugotowany ryż to już widzę jak niby nic nie przywiera. A tu, serio, bez kropelki tłuszczu podgrzałam ryż, wymieszałam z usmażonym na drugim biegunie patelni mięsem, doprawiłam i jeszcze warzywka wrzuciłam.


Byłam w szoku seryjnie. Przyznam, że nie wierzyłam ani w te dziurki, co powietrze cyrkulują, ani w tą powłokę ceramiczną, która naprawdę nie wymaga użycia tłuszczu- nic nie przywiera (znaczy się jedzenie, innych rzeczy nie próbowałam smażyć), a wskaźnik temperatury na uchwycie naprawdę czerwienieje wraz z rozgrzewaniem się patelni- zupełnie jakby się zawstydził.
Trochę mnie te dziurki wnerwiły, nie powiem, gdyż jak ze swoją kurczakowi siłą ryżem merdałam. Wtedy ziarenka mi uciekały, jakby się naszego żołądka bały.


No nic nie ma co dalej pisać, dostałam, przetestowałam i szczerze polecam. Jakby była be to bym napisała, a nie zachwalała,
Patelnia zwie się Dry Cocker Delimano i jest niesamowita. Już sobie Lord wybrał co następnego mam na niej upichcić- o taki tam kurzy cyc z żurawiną i żółtym serem




Smażony ryż z kurczakiem, suszonymi pomidorami i brokułami
2 porcje
100 ryżu brązowego jaśminowego
kilka różyczek brokuł
garść zielonego groszku (u mnie mrożony)
pierś z kurczaka
kilka suszonych pomidorów
pieprz cayenne, sól, mielona papryka wędzona, pieprz czarny
sos sojowy
oliwa
Ryż wrzucić do wrzącej wody i gotować ok. 20 minut. Odcedzić, przelać zimną wodą i odstawić.
Pierś z kurczaka oczyścić, pokroić w kostkę i zamarynować w ulubionych przyprawach (u mnie sos sojowy, pieprz, przyprawa kurczak złocisty oraz odrobina mleka). Brokuły (u mnie mrożone) wrzucić do garnka z odrobiną wrzącej wody (tak by przykrywała dno) i gotować na parze kilka minut. Groszek zalać wrzątkiem i odcedzić po kilku minutach.
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, wrzucić kurczaka, przykryć pokrywką i smażyć na małym ogniu. Gdy mięso zacznie się ścinać na patelnię wrzucić ryż, pokrojone suszone pomidory i warzywa. Wymieszać, chwile jeszcze smażyć pod przykryciem i doprawić do smaku.