Postanowiłam zrobić risotto.
Tym razem smaczne- czytaj: nie na słodkim winie ;)
Zrobić zrobiłam, i nawet wyszło!
Zatem postanowiłam zapytac LLorda jak mu smakuje…
Ja: Dobre?
LLord: Dobre…
Ja: ale dupy nie rozrywa? (od Oczka wyuczone)
LLord: jeszcze nie przeszło przez dupę
i weź tu zachowaj spokój ducha… ;P
Tym razem smaczne- czytaj: nie na słodkim winie ;)
Zrobić zrobiłam, i nawet wyszło!
Zatem postanowiłam zapytac LLorda jak mu smakuje…
Ja: Dobre?
LLord: Dobre…
Ja: ale dupy nie rozrywa? (od Oczka wyuczone)
LLord: jeszcze nie przeszło przez dupę
i weź tu zachowaj spokój ducha… ;P
Risotto z wędzonym boczkiem i suszonymi pomidorami
2 porcje
- 150g ryżu arborio
- 50-70g wędzonego boczku
- kilka suszonych pomidorów, pokrojonych w mniejsze kawałki
- bulion warzywny lub drobiowy- najlepiej domowej roboty
- mała cebulka
- oliwa
- 40 ml wina białego półwytrawnego
- łyżeczka tartego parmezanu
Na patelni teflonowej rozgrzać oliwę, wrzucić posiekaną cebulkę i podsmażać aż będzie szklista. Następnie dodać ryż i podsmażać, ciągle mieszając, do momentu gdy ryż stanie się przeźroczysty.
Dodać wino i gdy alkohol wyparuje wlać chochelkę gorącego bulionu i czekać, aż ryż wchłonie płyn.
Gdy ryż wchłonie cały bulion (można to sprawdzić kantem łyżki robiąc krótkie "nacięcie”) dodajemy kolejną chochlę bulionu. Czynność powtarzamy do momentu, gdy ryż będzie prawe gotowy, czyli z niewielkimi białymi plamkami. W czasie dolewania bulionu nie mieszamy ryżu, a jedynie delikatnie potrząsamy patelnią, by ryż do niej nie przywarł. W połowie gotowania- po. ok. 15 minutach, dodajemy pokrojony w cienkie plastry, a następnie w kostkę boczek oraz suszone pomidory. Wyłączamy ogień. Mieszamy, przykrywamy pokrywką i pozostawiamy na 3 do 5 minut.
Podajemy posypane parmezanem z lampką wina.


Z wędzonką i suszonymi pomidorkami to musi fajnie smakować ! I dobrze, ze wina nie pomyliłaś :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCzytaliśmy z Piotrkiem i nie zachowaliśmy...powagi:)
OdpowiedzUsuń na zawszeUśmiałam się jak nie wiem.
OdpowiedzUsuń na zawszeGrażynko dokładnie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAniu, Kabamaiga ;)
Nie rozrywa, tylko "nie urywa" - ważna różnica.
OdpowiedzUsuń na zawszeEj kupiłaś to wino?
I znów parsknęłam śmiechem czytając początek.....jesteś niemożliwa :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCiekawy pomysł, podoba mi się :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWygląda smakowicie.
OdpowiedzUsuń na zawszeZapraszam: applewordapple.blogspot.com
zemfi nie kupiłam, dostałam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeKermeet :)
Apple :)