Znikłam na jakiś czas. Zarówno z bloga, jak i ze stolicy.
Wyjechało mi się do Siostry Warki i reszty mojej zwariowanej rodzinki.
Podróż była długa, ale warta przeżycia. Bo działo się, działo. Do tego stopnia, że po wyjeździe wszyscy odsypiali, zarówno „Goście” ze stolicy, jak i „Gospodarze” z Hrabstwa lubuskiego.
Takie święta to lubię, ruch, zabawa, śmiechy i nietypowość. Był i grill, i długie spacery, i wypad nad mroźne Polskie morze i rybka tam też zjedzona :-) Czyli nie aż tak tradycyjnie jak to w Polsce bywa, choć z obżarstwem jak to jednak zwykle bywa.
Wałówkę dużą przywieźliśmy i jeszcze dziś „Babki babkę” wcinaliśmy. A teraz pora na… „świąteczne” porządki, bo jeśli przed świętami się nie dało, to po świętach trzeba. To moje bojowe zadanie na długi weekend majowy, ale poza sprzątaniem planuję trochę pogotować sobie, bo czasu i na to starczy.
A dziś na kolację było coś na szybko. Szybko, ale zdrowo. W pracy mam intensywny czas, więc na gotowanie sił brak. Stąd też nie ukrywam, że gotować nie gotowałam, a dziś coś szybkiego sobie przygotowałam. Z moim ulubionym serkiem wiejskim, zieloną rukolą i suszkami pomidorowymi. Oczywiście z typową dla mnie posypką, tym razem w postaci czarnego sezamu.
Sałatka z serka wiejskiego, suszonych pomidorów i rukoli
1 porcja
Suszone pomidory pokroić w paseczki, a rukolę porwać. Wymieszać z serkiem wiejskim, doprawić do smaku solą, pieprzem i czosnkiem. Posypać czarnym sezamem.
Sałatka bierze udział w miksie kulinarnym.
Wyjechało mi się do Siostry Warki i reszty mojej zwariowanej rodzinki.
Podróż była długa, ale warta przeżycia. Bo działo się, działo. Do tego stopnia, że po wyjeździe wszyscy odsypiali, zarówno „Goście” ze stolicy, jak i „Gospodarze” z Hrabstwa lubuskiego.
Takie święta to lubię, ruch, zabawa, śmiechy i nietypowość. Był i grill, i długie spacery, i wypad nad mroźne Polskie morze i rybka tam też zjedzona :-) Czyli nie aż tak tradycyjnie jak to w Polsce bywa, choć z obżarstwem jak to jednak zwykle bywa.
Wałówkę dużą przywieźliśmy i jeszcze dziś „Babki babkę” wcinaliśmy. A teraz pora na… „świąteczne” porządki, bo jeśli przed świętami się nie dało, to po świętach trzeba. To moje bojowe zadanie na długi weekend majowy, ale poza sprzątaniem planuję trochę pogotować sobie, bo czasu i na to starczy.
A dziś na kolację było coś na szybko. Szybko, ale zdrowo. W pracy mam intensywny czas, więc na gotowanie sił brak. Stąd też nie ukrywam, że gotować nie gotowałam, a dziś coś szybkiego sobie przygotowałam. Z moim ulubionym serkiem wiejskim, zieloną rukolą i suszkami pomidorowymi. Oczywiście z typową dla mnie posypką, tym razem w postaci czarnego sezamu.
Sałatka z serka wiejskiego, suszonych pomidorów i rukoli
1 porcja
- 1 serek wiejski- 150g
- garść rukoli
- suszone pomidory
- czarny sezam
- sól, pieprz, czosnek granulowany
Suszone pomidory pokroić w paseczki, a rukolę porwać. Wymieszać z serkiem wiejskim, doprawić do smaku solą, pieprzem i czosnkiem. Posypać czarnym sezamem.
Sałatka bierze udział w miksie kulinarnym.

Szybko, zdrowo, smacznie !
OdpowiedzUsuńFajne miałas świeta ! Ja też grillowałam :)
Takie szybkie sałatki są najlepsiejsze na świecie
OdpowiedzUsuńŚwietna! Wszystko w niej jest dobre...i czarny sezam...mniam:)
OdpowiedzUsuńLubię sałatki z serkiem wiejskim.:))
OdpowiedzUsuńFajnie,ze tak miło spędziliście Święta, super :))!
Uściski:*
nie ma to jak mile spędzone Święta:) Super!
OdpowiedzUsuńGrażynko to był mój pierwszy grill od x czasu (chyba nawet 2 lat)
OdpowiedzUsuńKabamaiga zwłasza z serkiem wiejskim :)
Trzcinowisko dokładnie!
Majanko no tak ty relacje sprzed znasz ;)
Atinko właśnie!
wiesz, przydałaby mi się taka miseczka z całą jej pyszną zawartością na dzisiejsze śniadanie :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam serek wiejski w wytrawnych twarożkach i sałatkach. Fajny pomysł, by dodać suszone pomidory :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPaulo częstuj się :)
OdpowiedzUsuńEscapade ja uwielbiam go na słodko i wytrawnie :)
Uwielbiam i rukolę i pomidory suszone, uważam, że to świetny, wyrazisty duet. Taki prosty twarożek musiał być super! Jak to proste rzeczy:)
OdpowiedzUsuńO jak zdrowo i zielono :)
OdpowiedzUsuńAtrio dokłądnie proste jest najlepsze
OdpowiedzUsuńFlusso :)
Szkoda, że nie widziałam tego przepisu dwie godziny temu - zrobiłabym na śniadanie! :D Mniam!
OdpowiedzUsuńSuszone pomidory brzmią tu pysznie, wyborny pomysł na sałatkę :)
OdpowiedzUsuńFajno! cieszę się, Princi, że święta udane :) My spędziliśmy je na błogim lenistwie ;)))
OdpowiedzUsuńbuziak
Grace ja jadłam na kolację ;)
OdpowiedzUsuńMagdo no ba ;)
Zemfi bys się choć odezwała leniu ;)
No i jak tam po sprzątaniu majówkowym? :)
OdpowiedzUsuńA wiesz, ja bym teraz na drugie śniadanko taki serek zjadła z przyjemnością - może wpadniesz do mnie z nim :)
Buzia :*
majówke przechorowałam :(
OdpowiedzUsuńFajny pomysł!
OdpowiedzUsuńZalega mi w lodówce jeden bidny zapomniany serek wiejski, rukola sobie rośnie na parapecie a suszone pomidory mam zawsze (kocham je!) - wniosek? Zrobię Twoją sałatkę!
Ściskam! ;)