Prohibicja była, ale już jej nie ma. Pora powrócic z lat 20-tych do obecnych i zrobić coś na alkoholu, na ten przykład na winie, na ten przykład sałatkę na winie, czyli dawajta co się na winie :)
Sałatka z pieczonym łososiem i mozzarellą
- pół główki sałaty lodowej
- upieczony kawałek łososia (zmarynowanego wcześniej w mieszance miodu, musztardy, cytryny, sosu sojowego i pieprzu)
- pół kulki mozzarelli
- czarne oliwki
- pomidor
sos
- oliwa
- sos sojowy
- pieprz
- wasabi
- ocet ryżowy
- ocet balsamiczny
Składniki sosu wymieszać i odstawić.
Sałatę porwać na kawałki, pomidora i mozzarellę pokroić w kostkę, a oliwki w obrączki. Łososia podzielić na mniejsze cząstki i wymieszać z pozostałymi składnikami oraz sosem. Podawać z bagietką.


14 komentarze:
Alez slicznie wygladasz!!! Czarujaca z Ciebie kobietka :)
Sałatka wygląda bardzo smacznie, ale ty ... cudownie wyglądasz !!!!
dobry pomysł! Ja robię bigos "na winie"... wino też jest! :)
Beatko dziękuje :)
Atinko :*
Robert no ja mam jeszcze butelkę wina od prezia :)
Świetna sałatka, mam ochotę na łososia wędzonego :))
Pięknie wyszłaś Agatko:) Zabawa,jak widzę była udana:)
Pozdrawiam.
Majanko ale w sałatce jest łoś pieczony ;)
Bosska sałatka i bosska Eksperymentatorka :D
Proszę Pani..., miło tak spotkać Panią oczko w oczko!!!! Wygląda Pani zjawiskowo!!!! Sałatki na winie mam co kilka dni:)
Pozdrawiam ciepło!
Miło Cię zobaczyć, chociaż na zdjęciu !
Metoda "na winie" jest u mnie najczęściej stosowana. Smakowita ta sałatka :)
Dziewczyny bo sie zawstydzę ;-)
Księżniczka z różowym szalem.:)
Pozdrawiam serdecznie!
no no no :)
Wiem,ale dzięki Twemu łosiowi mi się wędzonego zachciało:))
Buzia:*
hehehe
Prześlij komentarz