I jestem, i wróciłam, i radością tryskam!
Nie mogę narzekać, źle nie było, ale dobrze też nie. Ja jednak najlepiej czuję się tu we własnym kurniku, a nie na pokojach słomą i złotem wypchanych.
Bywało wesoło, chichrająco nawet, zwłaszcza w trio: dziadziolek, komputer i P&B/Eksperymentalnie.
Jednak bywały też chwile smutku, tęsknoty, wspomnień, gdy słony płyn rozmazywał makijaż i za żadne skarby nie chciał przestać płynąć.
Jednak co było to było, ważne jest to, że jestem w Kurniku :) Choć lekko pociągająca, gdyż dziadkowie szarpnęli się na EC, co by kurczak szybko do Kurnika dotarł, a tam klima mnie rozwaliła!
Duchota, chłodny wiaterek, prażące słońce i klima zmoczyły me piórka, przez co marzyłam tylko o zimnym prysznicu lub aromatycznej kąpieli.
W życiu niestety/stety ;) nie zawsze jest tak jak byśmy chcieli. Zamiast do łazienki, zagoniono mnie do kuchni, delikatnie to ujmując: „do garów” ;) W dodatku zapiekanką mi grożono! o!
I w ten sposób zamiast kąpieli/prysznicu był stres, co ugotować, uda się czy się nie uda, będzie smakować czy nie... Podobno smakowało (w dopieprzonej wersji, ktoś tu pieprzyć lubi ;) ), a nawet zaintrygowało. No bo niby jak połączenie quinoa (
w wesji eko), szpinaku i suszków pomidorowych może nie smakować? No niby jak?
Dziadzolku teraz możesz tylko żałować, to co mogłeś skosztować Ty, gdybyś tak się nie bronił przed szpinakiem i suszkami, skosztował Pan od Hebatki (vel Hebatnik, gdyż krócej brzmi ;)) ;p
A jako, że obiecałam wrzucić "na stronę" moje dzieło pierwszego razu w wersji dla 2 osób, to wrzucam, i proszę o wybaczenie marnej jakości zdjęć, gdyż Pan Głód atakował ;)
A na deser lody!!! :)
Quinoa ze szpinakiem i suszonymi pomidorami
2 porcje
150 gram quinoa / komosy ryżowej
200g szpinaku mrożonego
kilka suszonych pomidorów
2 duże ząbki czosnku
cebulka
łyżeczka sosu sojowego
oliwa
oliwa z suszonych pomidorów
wino białe półwytrawne
bulion, ok. 400-500ml
pieprz czarny, czosnek granulowany
w wersji Herbatnikowej, czyli ostrzejszej: szczypta pieprzu Cayenne
W garnuszku zagotować bulion i wrzucić quinoa, gotować na małym ogniu pod przykryciem, aż do wchłonięcia całego płynu przez kaszę.
W międzyczasie na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, wrzucić cebulę a po kilku minutach czosnek- uważać by nie przypalić czosnku. Podlać winem, a gdy odparuje dodać szpinak. Delikatnie podgrzewać, aż do jego rozmrożenia, po czym dodać pokrojone w paski suszone pomidory. Po minucie dodać po łyżeczce sosu sojowego i oliwy z suszonych pomidorów, odrobinę pieprzu, czosnku i pieprzu cayenne (w wersji lekko ostrej) i dokładnie wymieszać. Połączyć z quinoą i podawać.
[Listonic]