Kochani wszystko ewoluuje, eksperymenty też tego chcą.
Odmówić im nie potrafię i muszę poddać się im prośbą.
Chcą lepszego mieszkanka, Hirek ich popiera...
Dlatego musiała wyciągnąć węża z kieszeni i zapomnieć o tych zajebiszczych butach, po które miałam do Poznania jechać (tak tak tu u nas na wsi można o takich zapomnieć).
Blog się przeprowadza na własne mieszkanko i będzie dostępny pod innym adresem.
Oczywiście jak to nastąpi dam tu informację o tym, a jeśli chcecie to napiszcie tu, że chcecie być poinformowani osobiście :)
Będe wdzięczna wszystkim osobom, które linkują do mnie o zmianę adresu, jak już nastąpi.
Teraz mykam, bo pomagam blogu się pakować, a Hirek jak zwykle się wymądrza i przeszkadza, więc wszystko się opóźnia ;)
wtorek, 28 września 2010
Zmiany, idą zmiany, duże zmiany
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to podaj koniecznie nowy adres zamieszkania ((:
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam Ciebie i Hirka ;*
podam podam :) będzie podobny do tego :)
OdpowiedzUsuń na zawszepo prostu bez "blogspot" :)
eksperymentalnie.com
To dobrze, że podajesz adres bo bardzo lubię Twoje przepisy :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJakie przeprowadzki? Ale chyba niedaleko, co?
OdpowiedzUsuń na zawszeAaaa... doczytałam powyżej. Niedaleko. :)
No to miłego pakowania. :)
aha, no to spoko (:
OdpowiedzUsuń na zawszenie no bez namiarów nie ucieknę, za wiele dla mnie znaczycie, lubię że odwiedzacie mnie i czasem coś tu skrobniecie, to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)
OdpowiedzUsuń na zawszeO matko, ale wiadomosci! Czekam wiec na konkrety! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeUsciski! :*
Bede czujna w takiem razie, bo bardzom ciekawa Twoich eksperymentow.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa poproszę osobiście ma się rozumieć :D
OdpowiedzUsuń na zawszeKoniecznie poproszę o nowy adres, uwielbiam tu zaglądać :)
OdpowiedzUsuń na zawszebędzie będzie :)
OdpowiedzUsuń na zawszejuż przeprowadzona ale jeszcze trza umeblować się ;)
To i ja czekam - osobiście czekam...:):):)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo to ja też info poproszę :))'
OdpowiedzUsuń na zawszeI czekam :)
szybciej nerwicy dostanę niż to wszystko przeniosę :(
OdpowiedzUsuń na zawszeCzekam na przeprowadzkę w takim razie :)
OdpowiedzUsuń na zawszejeszcze trochę :)
OdpowiedzUsuń na zawszeOjoj,ledwo się tu zadomowiłam i już uciekasz...?
OdpowiedzUsuń na zawszenie uciekam przenoszę bloga :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo to życzę wytrwałości w przenoszeniu i daj znać gdzie zamieszkał blog :) Ja po "powrocie" też przeniosłam bloga - tym razem na inną platformę i zmieniłam jego nazwę :D
OdpowiedzUsuń na zawszewww.kuchcikowo.wordpress.com
czekam na info :)
OdpowiedzUsuń na zawsze