Skuteczna reklama na blogach sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

sobota, 27 marca 2010

Gwoli, woli, jak kto woli :)

Tak se siedzę i myślę i tak wymyśliłam, że chyba pora na małe tłumaczonko, znaczy się wytłumaczonko.
Zatem moi drodzy, masochistką nie jestem, okres buntu i autodestrukcji dawno już za mną (no dobra prawie za mną) i raczej staram się nie krzywdzić i sprawiać bólu, zwłaszcza tego fizycznego – jego próg jest u mnie bardzo niski...
Zatem gwoli wyjaśnienia, to nie ja się pocięłam, to mnie pocięto, znaczy mój pośladek. Oj trząsł się on jak galaretka, oj trząsł. Przez to trząsanie szew się rozwalił i się jeszcze bardziej trząsł, ale teraz już spokojny i nawet zadowolony, bo dawno nie był tak obmacywany jak w ostatnim czasie ;) No co, nie mogę napisać, że źle mi z tym ;)
Nawet poziom endorfin mi się podniósł i wyrzuty sumienia, że zakupowo szaleję i jedzeniowo dogadzam sobie, jakby zmalały :) Ale myślę, że maczał w tym palce zajączek wielkanocny, który już do mnie przykikał i co nieco zostawił śladu po sobie :)



A zajączka, zgodnie z Hirkiem, postanowiliśmy poczęstować, quinoą, bo jakby inaczej, z tofu ma się rozumieć :) Niech wie co smaczne i zdrowe, skoro taki bogaty w tym roku był :) No, ale ja grzeczna byłam no nie? (a niech tylko ktoś zaprzeczy ;) )



Prażona quinoa z chrupiącym tofu
1 porcja
50 g quinoa
150 g wody
garść zielonego groszku, może być mrożony
pół czerwonej cebuli
1 pomidor
50 g tofu, najlepiej wędzone

sos:
bazylia i mięta, ilość w zależności od upodobań, najlepiej świeże zioła, u mnie niestety suszone
łyżeczka musztardy dijon
łyżeczka sosu sojowego
łyżeczka oliwy
łyżeczka octu balsamicznego
sól czosnkowa
świeżo zmielony czarny pieprz

Składniki sosu wymieszać w miseczce i odstawić do przegryzienia się składników.
Quinoa uprażyć w rondelku (aż zacznie wydzielać przyjemny aromat i stanie się lekko brązowa), zalać wodą i gotowac pod przykryciem do całkowitego wchłonięcia wody.
Tofu pokroić w kostkę i zrumienić na suchej patelni.
Pomidor pokroić w kostkę, a cebulę drobno posiekać.
Groszek, jeśli jest mrożony, zalać wrzątkiem i odstawić na kilka minut, po czym odcedzić.
W miseczce z sosem wymieszać ugotowaną quinoę, warzywa, tofu i zioła. Dokładnie wymieszać i ewentualnie doprawić jeszcze do smaku, solą i pieprzem.

29 komentarze:

asieja pisze...

o kurcze, też bym do Was przykicała na takie pyszności

zemfiroczka pisze...

Uhh! Ale kolorowo! Wiosnę jakby widzę ;)

Czyprak Antoni pisze...

Danko wygląda wiosennie i zdrowotnie. Doszkolę się tylko w temacie quinoa i będę wszystko wiedział. A teraz się przyznaj: specjalnie szalałaś na dyskotekach żeby Ci szew puścił. Pewnikiem pan doktor był przystojny ;)

kasiac pisze...

jak to tofu kurcze smakuje? Muszę kidyś kupić w końcu! Jakoś nigdy mi nie po drodze. W ogóle ja do tyłu jestem. Ta quinoa - też muszę się doszkolić i wtedy możemy gadać o dobrym jedzonku!

gosiaa99 pisze...

No nie trzeba było tak wywijać ;))
Ale chyba nie ma lepszego lekarstwa niż talerz pełen pysznego jedzenia! :) Co to tofu, to też muszę zacząć coś z nim zadziałać :)
Pozdrawiam ciepło

majana pisze...

Mniam, jakie pyszności Agatuś i jakie kolorowe! Podoba mi się ,mniam,mniam:) WIosennie i zdrowo.
A pośladek uściskaj (jakkolwiek to brzmi ;)) Niech już nie szaleje;))

Buziolki Kochana:***

grazyna pisze...

No zasłużyłaś na tego zajączka bez dwóch zdań !
Danko pyszne i kolorowe, prawdziwie wiosenne ! A o pośladek dbaj, coby ktoś inny niż pan doktor mógł się nim zająć :)

olga spaceage pisze...

co ja będę pisać - też chcę takie ;)

Szarlotek pisze...

Cudnie prezentują się te kiełki :) Ja niestety w tym roku odpuściłam sobie wysiewanie nasionek i bardzo tego teraz żałuję, bo pysznie to wszystko wygląda :) Idę odkopac swoje naczynka i zeszłoroczne nasionka..może coś z nich wykiełkuje.... Miłego dnia !

Ewelosa pisze...

Aguś bidulko mam nadzieję iż ()() już lepiej :)

A ten quinon to mnie korci juz jakiś zcas - tylko musze go gzdieś nabyć:)

serdecznie pozdrawiam

viridianka pisze...

a ja mam pytanie ;) czy to był Twój obiad, kolacja, lunch czy śniadanie ?

:]

Dziwnograj pisze...

Oj Aguś ;) Uważaj na siebie.

Jejku jakie smakowite jest to danie. Muszę wreszcię quinoę kupić, bo jeszcze nigdy nie próbowałam. Kiełki w moim repertuarze są obowiązkowe więc z tym nie będzie problemu. Ale mnie kusi to co dzisiaj zrobiłaś ;) Jak nigdy!

Konsti pisze...

Moze moglays zostac moim zajaczkiem wielkanocnym i podeslac mi troche tego dania, co ty na to? Godnie sie odwdziecze:)
Usciski.

pollyzeczki pisze...

witaminki aż biją po oczach :)

margot pisze...

samo zdrowie i jeszcze jakie kolorowe

aga-aa pisze...

Asiu kicaj i to prędko :)

Zemfi no ba, mini z szafy wyciągnięta :)

Antoni co do przystojności doktorka- przemilczę to oki?
a quinoa- polecam!

Kasiu spróbuj, kup! i pogadamy!

Gosiu no ba!

Majanko ściskam go codziennie, jak opatrunek zmieniam :) a jutro doktorek będzie ściskał sesese ;)

Grażynko ale pan doktor też o.k. ;)

Olgo co? pośladki, zajaczka, doktorka czy danie? ;)


Szarlotku a u mnie właśnie kiełkują kolejne

Ewelosa no własnie nie lepiej... marsz do sklepu

Viri a czemu co?

Dziwnograj uważanie na siebie to nie moja mocna strona ;)

Konsti oczywiście, już lecimy z dankiem ;)

Nutko no ba!

Alu i pyszne w dodatku!

Polka pisze...

Przecież Tyś najgrzeczniejsza na całym świecie :D

aga-aa pisze...

dokładnie! i tego się trzymam :)

viridianka pisze...

no bo jeśli lunch lub kolacja to jeszcze bym przeżyła ale jeśli obiad to bym zaraz była głodna, i temu pytam ;)

andzia-35 pisze...

Ale kolorowe:))jak ja dawno nie jadłam tofu wędzonego, chyba sobie zamówię( no wiesz, u nas trzeba zamawiać tofu, wycofali ze sprzedaży w całym mieście :D)

Nemi pisze...

Mniam! I do tego jeszcze kiełki :) Mniam do kwadratu!

Mirabelka pisze...

Ty to zawsze czymś zaskoczysz :) Quinoa, pierwsze słyszę... :)
Ej, jak ten zając do ciebie przykica znowu, to mu szepnij w to jego zajęcze ucho, żeby i mnie odwiedził. Bo u mnie w okolicach jakoś nie ma zwyczaju...

andzia-35 pisze...

Agatko, zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt!

Bea pisze...

A ta salatka to chyba dla mnie akurat? ;) Bardzo moje smaki Aga :)

Pozdrawiam serdecznie i Wesolych Swiat zycze!

Usciski! :*

rain.drop pisze...

Radosnych i cieplutkich świąt, buziaki :)))

majana pisze...

Agatuś Kochana, radosnych Świąt Wielkanocnych!:))

viridianka pisze...

Wesołego Alleluja!
samych uśmiechów, radosnych myśli i cudownie spędzonego czasu w gronie Rodziny!

:)

atina pisze...

Zdrowych , spokojnych i radosnych Świąt! i oczywiście mokrego dyngusa:)

Gosia pisze...

Przede wszystkim zycze Tobie i Twoim najblizszym zdrowych i rodzinnych Swiat Wielkanocnych!!!!
jedzonko pysznie brzmi!!!
Pozdrawiam cieplutko :)