Skuteczna reklama na blogach sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

czwartek, 25 lutego 2010

Dziękować :)

Dosyć już też zachwalania jaka to ja jestem piękna, chuda i w ogóle ah i oh.
Bo jeszcze wpadnę w samouwielbienie i co będzie? No może lepiej niż teraz, alb co gorsza: gorzej, a gorzej chyba już być nie może ;)
Ślicznie dziękuje za miłe słowa i całuję za nie mocno, a tym co zazdroszczą nam spotkania w Warszawie, powiem tylko: jest czego, zazdrość jest tu jak najbardziej usprawiedliwiona ;)
Jeszcze pokażę wam potrawy jakie wspólnie przyrządziliśmy, ale najpierw trza się trochę pożywić i zjeść coś smacznego, w miarę szybkiego w przygotowaniu i zdrowego :)

Może coś z quinoa? Wiem wiem zanudzam już tą „kaszą”, ale bardzo mi zasmakowała i to w różnych kombinacjach, wytrawnych, pół-słodkich i słodkich. No już taki jej urok widocznie ;)

Dziś proponuję wersję na słono- z fetą i groszkiem, który ze względu na to, że był mrożony trochę się pomarszczył ;) Ale smaku przez to nie stracił :) Na jego szczęście oczywiście :)



Quinoa z soczewicą, groszkiem i fetą
1 porcja
po 35 g quinoa i brązowej soczewicy (waga przed ugotowaniem)
pomidor
kilka strąków groszku cukrowego (u mnie mrożony)
kawałek fety
bazylia- kilka listków
świeżo zmielony czarny pieprz, czosnek granulowany, mielona papryka wędzona
Quinoa i soczewicę ugotować w wodzie lub bulionie. Pod koniec gotowania wrzucić na kilka minut groszek. Odcedzić.
W międzyczasie pokroić w kostkę pomidora i fetę. Bazylię posiekać.
Quinoa z soczewicą i groszkiem wymieszać z pomidorem i fetą, dodać bazylię i przyprawić do smaku pieprzem, czosnkiem i papryką. Ponownie dobrze wymieszać. Podawać ciepłe.


24 komentarze:

  1. Musze koniecznie taj kaszy poszukać, skoro tak zachwalasz. W kombinacji z warzywami i fetą musi być pyszna :)
    A zazdroszczę, zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. A ja bym Cię też chętnie zobaczyła :) Pewnie też bym chwaliła...
    Na razie ograniczę się do chwalenia potrawy.
    Już chyba nie muszę mówić ,że moje smaki bo obie wiemy, że podobne rzeczy nam w głowie :))
    Nabrałam strasznej ochoty na fetę i soczewicę

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. poprzestane na warzywach tym razem... ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Grażynko w sklepach eko najłatwiej dostać :)

    Dziwnograj toć zdjęcia były w notce wcześniejszej

    Mafilko róbta co chceta ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Jak ja bym się wprosiła na tę kaszkę, co byś powiedziała?;))
    Buziol :**

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Podoba mi się wygląd tej na "Q". Szczególnie te białe obwódki :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. skromniacha z Ciebie!
    ale za to jaka ładna. :-P

    kusisz tą kaszą..

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Nutko w sklepach eko

    Majanko toć cały czas cię zapraszam!

    Zemfi to są kuleczki które w wodzie pękają :)

    Asiejko oj z ta ładnością to nie przesadzaj dobra? ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. I się wzięła i w quinoa zakochała :D
    Na zdrowie jedz ile wlezie!
    U mnie dania też trochę 'odmienione' ostatnio...
    :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. i ja z tych zazdroszczacych :D:D:D:D fajnie Wam bylo!!! a danko niczego sobie.....bardzo apetycznie wyglada :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. No, wreszcie udaje mi się dodać komentarz, po pod Firefoxem coś nie działa formularz :/ Więc napiszę tylko, że bardzo apetycznie, a potem postaram się o bardziej konstruktywny komentarz ;). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Polko w czymś trza się zakochać no nie? toć życie bez miłości podobno jest nie ten tegos ;)

    Gosiu dziękuje

    Atino fakt ;)

    Myszko czekam ;) u mnie firefox działa bez zarzutów :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Dobre. Pychotkowe, muszę je zrobić bo u mnie kaszy nie chcą jeść a to tak pięknie wygląda :)
    buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Wersja z fetą barzo fajna. Ja lubię kasze więc się nie nudze u Ciebie ... nawet jak często jest tak..."kaszowo" ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Moniko smacznego :)

    Cezonia to się ciesze

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Nareszcie mogę zamieścic komentarz, bo wczoraj coś strajkowało i tyle mojego co sobie pozwiedzałam ;D Przegladając wcześniejsze notki pomyślałam,że preferując takie zdrowe odżywianie przydałoby się określenie wagowe porcji i jej kalorycznośc. Trochę trudne i pracochłonne, ale jestem przekonana, że to stosujesz, wygladając tak jak wygladasz :)Sama ostatnio zaczęłam przeliczac i stąd to przedwiosenne olśnienie :)Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. hi.. just dropping by here... have a nice day! http://kantahanan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Grunt to pozytywne myślenie i samouwielbienie.
    Jakże potrzebne w dzisiejszym życiu:D
    Dzisiaj prześladuje mnie bazylia. To dobrze;D
    Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Agatuś, a do mnie przyszła bulionetka:))

    Gdzie jesteś jak Cię nie ma?
    Buziaczki przesyłam:***

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Muszę poszukać tej tajemniczej kaszy o jeszcze bardziej tajemniczej nazwie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. i przepis z quinoa - świetnie! :) zostawimy tu same achy i ochy! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Dzia :)