Przyszłam się pożegnać.
Podobnie jak Casia, muszę zniknąć na jakiś czas z blogosfery, ze swojego kurnika, z mojego ukochanego miasta.
Nie chcę, ale muszę, czasem musimy zrobić coś wbrew sobie, właśnie dla swojego dobra.
Ja też muszę.
Wrócę, ale nie wiem kiedy. Może już w piątek, może za tydzień, a może za miesiąc.
To się podobno okaże w praniu...
Trzymajcie za mnie kciuki, a raczej za moje zdrówko.
Na pożegnanie zapraszam na talerzyk pysznej, ufoludkowej zupki, idealnej na letnie dni :)
Smacznego i do zobaczenia!
Zupa - krem z bobu i brokułów
1 miseczka
- 250 ml bulionu
- 200 g bobu
- 200g brokułów
- ząbek czosnku
- świeżo zmielony czarny pieprz, tymianek
- sos sojowy
- ew. zamiast połowy bulionu jogurt lub śmietana
Bób ugotować w osolonej wodzie, brokuły w bulionie z ząbkiem czosnku. Bób obrać, dodać do ugotowanych brokułów (bulionu nie wylewać) i zmiksować (część warzyw odłożyć do dekoracji). Można odlać część bulionu i zastąpić go jogurtem (lepiej wcześniej trochę schłodzic). Doprawić do smaku sosem, pieprzem i tymiankiem.
poniedziałek, 6 lipca 2009
Papatki
Etykiety:
Wspólne gotowanie,
Zupy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
















18 komentarze:
Aga niech sie wszystko wyjasni (na plus oczywiscie) i wracaj do nas jak najszybciej! :*
PS
Oczywiscie ciekawosc mnie zzera, ale @ znasz :)
Ale jak to?! Wracaj szybciucho!
Aga, przykro mi... Trzymaj się!
Trzymam kciuki, zeby wszystko sie pomyślnie rozwiazalo i żebyś szybko do nas wróciła :)
Pozdrawiam ciepło
Aga, trzymam kciuki! I przesylam mnooostwo pozytywnych fluidow!
Duza buzka!
:*
Misia trzymaj się tam i wraaaacaj jak najszybciej.
Zupocha cudna :)
Powodzenia i wracaj do nas jak najszybciej!
Agatko kochana, wracaj jak najprędzej! Trzymam mooocno kciuki, ściskam ciepło:****
Agatko kochana ty też ?! trzymaj się dzielnie ! mam nadzieję szybko do nas wrócisz, juz w piątek tak najlepiej. A wszystko musi się wyjaśnić na +:****** Pozdrawiam :***
To ja chcę, żebyś wróciła w piątek (jutro) ;)! No, ale jak nie to nie, najważniejsze żeby było ok. Trzymaj się tam :)!
No ale jak już się żegnasz, to w dobrym stylu (czyt. zupka) ;)!
Aga- ojejku,ty rowniez??? :(( niech ci sie wszystko szybko i naturalnie bardzo pozytywnie wyjasni i ulozy i wracaj szybko :)))
przykro mi bardzo...
wracaj zdrowa!
pozdrawiam
Kwiecienka
No nie co teraz dzieje z tym zdrówkiem ;(
Zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Bede za ciebie trzeymać kciuki żebys szybko wyzdrowiała
dziękuje kochani, jednak wróciłam dziś, czyli w piątek. Ale być może znowu zniknę niedługo.
Jeszcze raz wam wszystkim dziękuje
p.s. na emaile odpiszę jak troche się pozbieram, bo na razie jestem w rozsypce ;)
to co jestem fajna... dopiero teraz zauwazylam Twoja notke (jak to mozliwe ze ciagle przegapiam je na durszlaku...:/) dobrze ze juz wrociłas i mam nadzieje ze nie bedziesz robiłą takich psikusow i nie bedziesz znikałą na dlugo ;)
ale jesli chodzi o zdrowko to nie szczedz czasu dla niego, bo warto, ale to na pewno dobrze wiesz :*
;p
na zdrówko już za późno
Agatko kochana, Ty mnie tutaj nie strasz takimi tekstami! Dbaj o siebie i nie znikaj:) Cieszę się, że jesteś, chociaż rozumiem, że to niestety nie koniec problemów. trzymaj się cieplutko :) Pozdrawiam:)
Atinko ślicznie dziękuje :*
Prześlij komentarz