Jak już kiedyś wspominałam, pierwszy raz jest zazwyczaj wyjątkowy, a jak ktoś ma szczególne „szczęście” to nawet wybuchowy.
Po moim pierwszym, właśnie wybuchowym razie, przyszła pora na raz drugi, planowo mniej wybuchowy.

Plan został spełniony, bo tym razem nic nie wybuchło. W sumie nie miało co wybuchać. Zresztą ile można pozwalać być nie posłusznym. Spokojna rozmowa z panem bakłażanem i jest potulny jak baranek. Ba, da się nawet wydrążyć a potem nadziać, zupełnie jak dziane oliwencje.

A teraz Sorry Winetou, ale lecę, bo goście jadą :) Jacy? Sama burżuazja ;P
Zapiekany bakłażan z pieczarkami
- 1 bakłażan
- 0,5 kg pieczarek
- 1 jajko
- ząbek czosnku
- mała cebula
- ser żółty
- odrobina oliwy
- sól, pieprz, zioła prowansalskie- do smaku
- posiekana pietruszka
Pieczarki umyć, obrać (niektórzy nie obierają, ale ja zawsze) i posiekać. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, wrzucić posiekany czosnek, a po chwili pieczarki. Posoli, popieprzyć i sypnąć dosyć hojnie zioła prowansalskie. Dusić wszystko na wolnym ogniu. W tym czasie przekroić bakłażana, drążyć miąższ (wraz z pestkami, ja miałam młody mały model ;)), posiekać i dodać do pieczarek.
Pod koniec duszenia dodać posiekaną pietruszkę i odstawić do ostygnięcia.
Masę wymieszać z jajkiem. Połówki bakłażana wypełnić farszem, a wierzch posypać startym serem żółtym.
Piec ok. 40 min w 180 stopniach.
Po moim pierwszym, właśnie wybuchowym razie, przyszła pora na raz drugi, planowo mniej wybuchowy.
Plan został spełniony, bo tym razem nic nie wybuchło. W sumie nie miało co wybuchać. Zresztą ile można pozwalać być nie posłusznym. Spokojna rozmowa z panem bakłażanem i jest potulny jak baranek. Ba, da się nawet wydrążyć a potem nadziać, zupełnie jak dziane oliwencje.
A teraz Sorry Winetou, ale lecę, bo goście jadą :) Jacy? Sama burżuazja ;P
Zapiekany bakłażan z pieczarkami
- 1 bakłażan
- 0,5 kg pieczarek
- 1 jajko
- ząbek czosnku
- mała cebula
- ser żółty
- odrobina oliwy
- sól, pieprz, zioła prowansalskie- do smaku
- posiekana pietruszka
Pieczarki umyć, obrać (niektórzy nie obierają, ale ja zawsze) i posiekać. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, wrzucić posiekany czosnek, a po chwili pieczarki. Posoli, popieprzyć i sypnąć dosyć hojnie zioła prowansalskie. Dusić wszystko na wolnym ogniu. W tym czasie przekroić bakłażana, drążyć miąższ (wraz z pestkami, ja miałam młody mały model ;)), posiekać i dodać do pieczarek.
Pod koniec duszenia dodać posiekaną pietruszkę i odstawić do ostygnięcia.
Masę wymieszać z jajkiem. Połówki bakłażana wypełnić farszem, a wierzch posypać startym serem żółtym.
Piec ok. 40 min w 180 stopniach.
Nigdy nie mialam do czynienia z wybuchowym baklazanem :) A ten faszerowany pieczarkami wyglada pysznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCoś Ci mężczyźni ostatnio często w temacie:) Dobrze, że potrafisz okiełznać ten wybuchowy charakter, bo nawet smakowity kąsek z tego wyszedł:D
OdpowiedzUsuń na zawszeO jaki pyszny bakłażan! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa go uwielbiam. Wczoraj miałam spaghetti z sosem bakłażanowo-pomidorowym:)
Pięknie się preży ten Twoj pan bakłażan smaczniutki.
Buziam:***
Aguś szalejesz ostatnio :) A na takiego bakłażanka to ja bym się z przyjemnością wprosiła :P
OdpowiedzUsuń na zawszeMiło patrzeć jak się zaprzyjaźniasz z bakłażanem;-) Podoba mi się ten Twój farsz, bo w towarzystwie pieczarek bakłażana nigdy nie jedliśmy, a coś mi mówi, że to smaczny mariaż;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeho ho ho widze ze juz zabierasz sie za nadziewanie p. bakłazanka:) ciekawam co potem bedzie...
OdpowiedzUsuń na zawszeTen pierwszy i tak był lepszy! Bo wybuchał ;)!
OdpowiedzUsuń na zawszeAle ten też niczego sobie, a nawet więcej. Farsz musi smakować zabóóójczo ;)!
Wybuchowy bakłażan? Już sobie to wyobrażam :-D
OdpowiedzUsuń na zawszea faszerowany wygląda pysznie, uwielbiam go :)
Agatko Kochana :)
OdpowiedzUsuń na zawszePo pierwsze masz piękne naczynie :)
Po drugie dziękuję :*
Po trzecie uwielbiam nadziewany bakłażan :))))))))))
No i miłej wizyty... Mimo wszystko :P
Super przepis, Aga! Bardzo podobają mi się faszerowane warzywa. A bakłażana uwielbiam, więc podwojnie mi się podoba.
OdpowiedzUsuń na zawszeMimo, że tym razem nie wybuchł, jestem pewien, że potrawa to istna eksplozja smaków. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeno coś nas ciągnie ku podobnym :) smacznego! :)
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrów burżuazję :P
Uuuu, tutaj na talerzu też samą burżuazję widzę. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAga, jak CI tak posmakował bakłażan, to namawiam, zrób sobie ten "dżem" z bakłażana, o którym nie tak dawno pisałam i zjedz z makaronem. Daję głowę, że Ci będzie smakowało. :)
Ale pieknie wygladaja te Twoja A. baklazany :-) Wybuchowe powiadasz? Szkoda, ze nie moge nadzac ich pieczerkami, no nie lubie ich... Ale cos wymysle, bo narobilas mi smaka!
OdpowiedzUsuń na zawszeMajko ja miałam ;) Dziękuje, był też pyszny :)
OdpowiedzUsuń na zawszeszarlotku głodnemu chleb na mysli ;p
Majanko o przepis poproszę :)
Grumko a no smaczny :)
Virdniako ja też jestem ciekawa ;)
Olalala i jaki prosty w przygotowaniu :)
Aklat a no wybuchowy :)
Poleczki naczynie za kilkanaście złotych w Plusie nabyte ;) A spotkanie na razie udane, nawet na topa Hrabiankę mame naciągnęłam ;p
Aniu bardzo sie cieszę :)
Desmond dokladnie!
Zwegowani bo może mamy taką samą, błękitną krew? ;)
Małgosiu wiesz dobrze, ze go zrobię, niech tylko hrabianka mama pojedzie, bo z nią to nawet jeśc się nie chce ;)
Bruuberii ależ nie same pieczarki nadają sie do faszerowania :) można tez mięskiem lub kurkami?
Do warzywniaka przywieźli bakłażanki wielkosci małych ogorków. Kusi mnie, żeby zapec je z pieczarkami na Twoj sposób :))
OdpowiedzUsuń na zawsze"Sama burżuazja" haha! doobre Princess :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA jakie ładne zdjęcia :)
Desmond skuś się skuś!
OdpowiedzUsuń na zawszeZemfi a dziękuje :)