Skuteczna reklama na blogach sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

piątek, 31 lipca 2009

Grzeczny pan...

Jak już kiedyś wspominałam, pierwszy raz jest zazwyczaj wyjątkowy, a jak ktoś ma szczególne „szczęście” to nawet wybuchowy.
Po moim pierwszym, właśnie wybuchowym razie, przyszła pora na raz drugi, planowo mniej wybuchowy.

Plan został spełniony, bo tym razem nic nie wybuchło. W sumie nie miało co wybuchać. Zresztą ile można pozwalać być nie posłusznym. Spokojna rozmowa z panem bakłażanem i jest potulny jak baranek. Ba, da się nawet wydrążyć a potem nadziać, zupełnie jak dziane oliwencje.


A teraz Sorry Winetou, ale lecę, bo goście jadą :) Jacy? Sama burżuazja ;P

Zapiekany bakłażan z pieczarkami
- 1 bakłażan
- 0,5 kg pieczarek
- 1 jajko
- ząbek czosnku
- mała cebula
- ser żółty
- odrobina oliwy
- sól, pieprz, zioła prowansalskie- do smaku
- posiekana pietruszka
Pieczarki umyć, obrać (niektórzy nie obierają, ale ja zawsze) i posiekać. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, wrzucić posiekany czosnek, a po chwili pieczarki. Posoli, popieprzyć i sypnąć dosyć hojnie zioła prowansalskie. Dusić wszystko na wolnym ogniu. W tym czasie przekroić bakłażana, drążyć miąższ (wraz z pestkami, ja miałam młody mały model ;)), posiekać i dodać do pieczarek.
Pod koniec duszenia dodać posiekaną pietruszkę i odstawić do ostygnięcia.
Masę wymieszać z jajkiem. Połówki bakłażana wypełnić farszem, a wierzch posypać startym serem żółtym.
Piec ok. 40 min w 180 stopniach.

18 komentarze:

  1. Nigdy nie mialam do czynienia z wybuchowym baklazanem :) A ten faszerowany pieczarkami wyglada pysznie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Coś Ci mężczyźni ostatnio często w temacie:) Dobrze, że potrafisz okiełznać ten wybuchowy charakter, bo nawet smakowity kąsek z tego wyszedł:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. O jaki pyszny bakłażan! :)
    Ja go uwielbiam. Wczoraj miałam spaghetti z sosem bakłażanowo-pomidorowym:)
    Pięknie się preży ten Twoj pan bakłażan smaczniutki.
    Buziam:***

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Aguś szalejesz ostatnio :) A na takiego bakłażanka to ja bym się z przyjemnością wprosiła :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Miło patrzeć jak się zaprzyjaźniasz z bakłażanem;-) Podoba mi się ten Twój farsz, bo w towarzystwie pieczarek bakłażana nigdy nie jedliśmy, a coś mi mówi, że to smaczny mariaż;-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. ho ho ho widze ze juz zabierasz sie za nadziewanie p. bakłazanka:) ciekawam co potem bedzie...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Ten pierwszy i tak był lepszy! Bo wybuchał ;)!
    Ale ten też niczego sobie, a nawet więcej. Farsz musi smakować zabóóójczo ;)!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Wybuchowy bakłażan? Już sobie to wyobrażam :-D
    a faszerowany wygląda pysznie, uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Agatko Kochana :)
    Po pierwsze masz piękne naczynie :)
    Po drugie dziękuję :*
    Po trzecie uwielbiam nadziewany bakłażan :))))))))))
    No i miłej wizyty... Mimo wszystko :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Super przepis, Aga! Bardzo podobają mi się faszerowane warzywa. A bakłażana uwielbiam, więc podwojnie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Mimo, że tym razem nie wybuchł, jestem pewien, że potrawa to istna eksplozja smaków. :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. no coś nas ciągnie ku podobnym :) smacznego! :)
    pozdrów burżuazję :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Uuuu, tutaj na talerzu też samą burżuazję widzę. :)
    Aga, jak CI tak posmakował bakłażan, to namawiam, zrób sobie ten "dżem" z bakłażana, o którym nie tak dawno pisałam i zjedz z makaronem. Daję głowę, że Ci będzie smakowało. :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Ale pieknie wygladaja te Twoja A. baklazany :-) Wybuchowe powiadasz? Szkoda, ze nie moge nadzac ich pieczerkami, no nie lubie ich... Ale cos wymysle, bo narobilas mi smaka!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Majko ja miałam ;) Dziękuje, był też pyszny :)

    szarlotku głodnemu chleb na mysli ;p

    Majanko o przepis poproszę :)

    Grumko a no smaczny :)

    Virdniako ja też jestem ciekawa ;)

    Olalala i jaki prosty w przygotowaniu :)

    Aklat a no wybuchowy :)

    Poleczki naczynie za kilkanaście złotych w Plusie nabyte ;) A spotkanie na razie udane, nawet na topa Hrabiankę mame naciągnęłam ;p

    Aniu bardzo sie cieszę :)

    Desmond dokladnie!

    Zwegowani bo może mamy taką samą, błękitną krew? ;)

    Małgosiu wiesz dobrze, ze go zrobię, niech tylko hrabianka mama pojedzie, bo z nią to nawet jeśc się nie chce ;)

    Bruuberii ależ nie same pieczarki nadają sie do faszerowania :) można tez mięskiem lub kurkami?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Do warzywniaka przywieźli bakłażanki wielkosci małych ogorków. Kusi mnie, żeby zapec je z pieczarkami na Twoj sposób :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. "Sama burżuazja" haha! doobre Princess :)


    A jakie ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Desmond skuś się skuś!

    Zemfi a dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Dzia :)