Skuteczna reklama na blogach sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

piątek, 26 czerwca 2009

Nadworna piekarka

Życie płata nam figle, a los jest przewrotny i nie szczędzi nikogo.
Nawet kurczków i princessek, a zwłaszcza kurczakowych princessek.
Po zakręconych bojach na polu walki uwieńczonych sukcesem w postaci zdobytego tytułu magazyniera wylądowałam na dworze Hrabianki mamy i jej rodziców, czyli w królestwie wariatów do kwadratu.
Zamiast odpoczywać, cieszyć się błogim lenistwem i oddawać lekturom babcinych pism o życiu sławnych i lubianych, czyli bezmyslnym czytaniu różnorakich brukowców, ja ostro haruję.
Nie ma zlituj się, trza pracować! Zawód magazynier nic nie daje, trza na chleb zarabiać.
No właśnie...na chleb i do chleba zmierzam.
Piękę i piękę i końca nie widać. A to moje pieczenie chyba nie przekwalifikuje na nadwornego piekarza.
O tak! Główka Hrabianki mamy wciąż pracuje i w ramach pomocy córce, nowy zawód jej znalazła. Piekarzem zostanie! Pricesska będzie piec chleb a Hrabianka mama go sprzedawać!
I chleb będzie i na chleb będzie!
To się porobiło!

A tak serio i na temat w rozmowach w toku przy spożywaniu dwóch chlebków przeze mnie upieczonych, ratując mnie przed zsyłką na obce lądy w celu poszukiwania pracy- jak to jedna osoba mi zaproponowała, rzucono sobie niby mimo chodem, że na chlebie interes powinnam rozkręcić;)


A tak naprawdę na serio. Jako, że dziadkowie lubią mój chleb, to obecnie wypróbowuję różne przepisy na pszenne drożdżowe bocheny, bo zakwas uśpiony w domku siedzi, a ja jedynie drożdże posiadam.
Wczoraj upiekła dwa chlebki.
Oba pszenne, oba smaczne, jednak jeden przoduje smakiem.
A przoduje bardzoooo prosty chleb wieloziarnisty, znaleziony na blogu .Agatki.. Jest naprawdę pyszny i bezproblemowy w robocie. Bo trzeba tylko o połączyć składniki, bez żadnego wyrabiania i siup do pieca. A i świeżość bardzo długo zachowuje.


Z kolei drugi, zwykły pszenny z mlekiem z blogu Evenki, jest również bardzo smaczny, ale tylko pierwszego dnia. Na drugi dzień już nie to samo, no i roboty przy nim trochę więcej.


Chleb biały pszenny
łatwo sie wyrabia, ale smaczny tylko pierwszego dnia.
- ok. 40 dag mąki pszennej (użyłam chlebowej)
- 1 szkl. mleka
- 2 i 1/2 dag świeżych drożdży (zastąpiłam suszonymi - 7 g)
- 1 czubata łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki cukru
Drożdże rozpuścić w połowie szklanki mleka z cukrem , dodać odrobinę mąki i zostawić w ciepłym miejscu na ok. 15 minut. Resztę mąki przesiać , dodać pozostałe mleko , sól i rozczyn drożdżowy. Dokładnie wymieszać (jeśli trzeba , dodać trochę więcej mąki lub mleka) , przełożyć na blat i zagnieść gładkie ciasto. Włożyć do miski , zostawić na 30- 45 minut pod przykryciem. Następnie znowu zagnieść i uformować podłużny bochenek. Przełożyć na wyścieloną pergaminem blachę i zostawić do wyrośnięcia na ok. 15 minut. Wyrośnięty bochenek ponacinać w poprzek. Na blasze postawić dodatkowo filiżankę z wodą i wszystko razem wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 35 minut w temperaturze 200 st.C.

Chleb wieloziarnisty za .Agatką.
1 keksówka
Pyszny, długo swiezy i prosty w przygotowaniu.
* 20g drożdży świeżych
* 450 ml ciepłej wody
* 450g mąki pszennej
* 0,5 szklanki otrąb dowolnych
* 0,5 szklanki ziaren dowolnych (pestki słonecznika, dyni, siemię lniane, sezam) – dałam pestki dyni i słonecznik
* 1 łyżka soli
* 1 łyżka cukru
* ewentualnie 1 jajko i 2 duże cebule – cebule pominęłam
Do pieczenia: forma wysmarowana tłuszczem
Drożdże rozczynić w wodzie.
W dużej misce wymieszać wszystkie suche składniki. Zrobić dołek, wlać rozczyn. Odstawić na 15 minut, po tym czasie dokładnie wymieszać.
Ciasto będzie dość luźne, ale takie właśnie ma być. Odstawić na kolejne 15 minut w ciepłe miejsce.
Przełożyć do przygotowanej formy (ewentualnie można do połowy ciasta dodać pokrojoną w krążki i podsmażoną cebulę). Ciasta nie powinno być więcej niż 2/3 wysokości foremki. Odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. Można posmarować roztrzepanym jajkiem (posmarowałam) i posypać ziarnami lub podsmażoną cebulą.
Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 60 minut. Dobrze upieczony chleb powinien właściwie sam wypadać z foremki (mi wredota nie chciał, ale dałam sobie radę ;) ). Studzić na kratce.

27 komentarze:

  1. Ładneeeee! To ja poproszę jeden dziennie, jak już się rozkręci interes ;))

    Ten mleczny robiłam, ale średni mi wyszedł i zbity.

    Ten drugi to trochę do mrugnięcia podobny ;))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Mnie tez sie ten wieoziarnisty bardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Z tymi obcymi ladami to nie szalej, bo tu teraz fatum kryzysu nad glowami wisi...
    Lepiej piekarnie otworz :) Serio serio.
    Ja kupuje ten mleczny :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Piękne obydwa Agatko! Aleś się rozszalała :)
    Chętnie spróbowałabym i tego i tego :))
    Pozdrawiam cieplutko :***

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Oczko no problem, rabat dostaniesz, bo w końcu na chleb musze miec ;P

    Aniu i też ;)

    Poleczko ja ta się nigdzie nie wybieram ;p

    Mafilko a proszę ;)

    Majana to piecz i próbuj ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Piękne wyszły Ci chlebki :) Ale do mnie zawsze przemawiać będą wieloziarniste :) Poproszę kromeczke ;) (wiem, wiem, pewnie juz nie ma :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. super te chlebki ci wyszly!!! musze tez sie przemoc i jakis upiec :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Kasiu dziś nie ma, ale jutro będzie :)
    Gosiu zakasać rękawy i do roboty :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Ladne te chleby Ci wyszly.
    Ja wlasnie zabieram sie za bulke wroclawska na wyrazne zyczenie meza.
    milego dnia :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Gratuluje tytulu magazyniera!!! Fajnie, masz juz to za soba :)
    No i chleby przepiekne i z pewnoscia przepyszne!
    Nie dziwie sie, ze wszystkim tak smakuja, co swojskie to swojskie ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Karolko dziękuje :) Miłego pieczenia :)

    Bea dziękuje :*******

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Karolko dziękuje :) Miłego pieczenia :)

    Bea dziękuje :*******

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. O tak piekarnie otwórz ,bo widzę ,że chleby wzorcowe tu tobie wychodzą

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Alu wzorcowe to one może nie były ale nie najgorsze ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Aga,czepiasz się :P Wzorcowe :))))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Piękne Ci bochenki wychodzą, a przed zakupem degustować można? poprosiłabym pajdę tego po prawej ;-) taki ma apetyczny miąższ :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. bardzo podoba mi sie ten z ziarenkami:)
    i wiesz co znalazlam sposob na logowanie sie na bloggerze:P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Gratuluję zdanych egzaminów:)))!
    Chleby przepiekne! Ten ziarnisty, to w keksówce, a ten drugi? W takiej owalnej formie, chyba, że pisałaś, a ja nie doczytałam:)
    Ten jasny bym zjadła stostowany - z miodkiem:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Alu wiesz ja jestem idealistką, do ideału mi i tym chlebkom jeszcze daleko ;)

    Aklat pewnie że można ;)

    Viridianko właśnie widzę i się cieszę :)

    Kasiu zdany jeden, ale najważniejszy ;) A chleb pieczony bez formy

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Chlebki bardzo smacznie wyglądaja - oba:) Więc ja oba poproszę;) No i mam nadzieję, że zaprosisz na uroczyste otwarcie piekarni?;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. Atinko zrobimy taką imprę jakich mało ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. to kiedy można składać zamówienia na chlebek? :> koniecznie nas poinformuj :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. ładne chlebki, ten z prawej - już wskoczył na listę do wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Dzia :)