Skuteczna reklama na blogach sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

środa, 20 maja 2009

Weekendowa Piekarnia #32 - Zaprasza Ciecierzyca i Aga-aa

Tydzień z ciecierzycą trwa. W związku z tym postanowiłam wykorzystać okazję i upiec w końcu, kiedyś tam wylukane, chleby z ciecierzycą. A ponieważ egoistką nie jestem i czasem lubię dzielić się, tak i tym razem podzielę się przepisami i jednocześnie zaproszę do wspólnego pieczenia w ramach 32 Weekendowej Piekarni !!!

Tydzień z ciecierzycąWeekendowa Piekarnia

Chlebki, które chcę zaproponować są proste i szybkie w wykonaniu. Postanowiłam zaproponować dwa, ze względu na dostępność składników. Jeden zawiera mąkę z ciecierzycy i nie każdy będzie miał możliwość ją kupić .
Ponieważ Margot już je upiekła i podzieliła się ze mną wrażeniami, ja zdradzę wam jej spostrzeżenia ;)
Pierwszy chleb, z mąką z ciecierzycy, jest podobno lekko słodkawy w smaku, z kolei drugi, Chleb z ciecierzycą i pieprzem podany przez Cipcipkurkę na forum gazeta.pl i Cincin, jest podobno bardzo pyszny.
Margot upiekła go jednak bez pieprzu, ponadto zasugerowała, że jeśli ktoś nie lubi dużych ziaren w chlebach to lepiej użyć ciecierzycę z puszki lub wyrabiać ciasto mikserem, bo rozgnieść ziarenka.

Ja jeszcze nie wiem na który chleb się skuszę. Planowałam ten z mąki, ale tak jak zawsze była u mnie dostępna, tak teraz nie mogę jej dostać w żadnym sklepie! Jak na złość. No, ale nie ma co się nerwować na zaś, może ją do piątku dorwę ;) A jak nie, to sobie z ziarnem ciecierzycy upiekę, bo i tak na niego czas przyjdzie w najbliższej przyszłości ;)

Mam nadzieję, ze przyjmiecie zaproszenie i przyłączycie się do wspólnej zabawy.

Chleb z ciecierzycą i pieprzem
•500 g mąki
•220 ml wody
•2 łyżki oliwy
•1,5 łyżeczki soli
•1,5 łyżeczki cukru
•7 g drożdży instant
•2 łyżki mleka w proszku
•175 g ugotowanej ciecierzycy (bez płynu)
Wszystkie składniki wrzucamy do miksera i wyrabiamy elastyczne ciasto- lub tak jak Margot wyrabiamy ręcznie. Pod koniec wyrabiania dodajemy po 2 łyżeczki marynowanego pieprzu: zielonego i różowego- podobno nie konieczny, bo chleb i tak przepyszny wychodzi. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia (ma dwukrotnie zwiększyć swoja objętość), odgazowujemy i formujemy dwa bochenki. Znów odstawiamy do wyrośnięcia, smarujemy mlekiem i pieczemy w temperaturze 200 stopni przez ok. 40 minut.

Przepis pochodzi z książki "The Ultimate Bread Machine Cookbook" J. Shapter.
Tu można o nim poczytać

Chleb ciecierzycowy
•100 g mąki z ciecierzycy
•150 g mąki pszennej
•5 g świeżych drożdży
•ok.110 g wody
•1 łyżka miodu
•5 g soli
•50 g zakwasu
Drożdże rozpuścić w 20 g wody z miodem. Mąki wymieszać z solą, dodać zakwas, drożdże i resztę wody. Zagnieść (ręcznie lub mikserem) gładkie i elastyczne ciasto.
Uformować kulę i zostawić na ok. godzinę- ma podwoić swoją objętość.
Odgazować i ponownie uformować kulę, odstawić na kolejne 30 minut.
Piekarnik rozgrzać do 230 stopni. Ścianki piekarnika spryskać wodą.
Wstawić chleb. Po 10 min zmniejszyć temperaturę do 190 stopni i piec kolejne 20 min. Wyciągnąć i odstawić do ostygnięcia.

Źródło przepisu

Jeszcze raz serdecznie zapraszam!

W związku z nieprzyjemną historią z blogiem Bei (został skasowany przez serwis blogger- oby tylko zawieszony, nie skasowany) chciałam, abyście przeczytali kilka słów od Beatki. Zapraszam tu.

45 komentarze:

  1. O jak fajnie :) Odkąd mi padł zakwas coś nie mam serca do chlebow, a tu i wersja drożdżowa. Bardzo się ciesze i chetnie upieke :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. dzięki, że pytasz :)
    matury już mam za sobą :)
    ustne poszły mi bardzo dobrze, a jak pisemne to się okaże 30 czerwca, gdy odbiorę wyniki :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Ale mi się potomkini rozpiekarzyła ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. I tym samym po raz pierwszy wezmę udział w Weekendowej Piekarnii:D
    !!!
    Hehe.. a wiesz dobrze,że miałam właśnie z twojej okazji upiec chelbek z ciecierzycą.Tak sobie myślałam przed chwilą,ze musze wydrukować przepisik ,jeszcze jedno kilknięcie na Twojego bloga.. i proszę przepis sam wpadł w moje ręce;)
    Pozdr:*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Aga super przepisy! Tylko ktory ja mam wybrac co?? :)))))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Casiu no przecież obiecałyśmy z Zemfi, że o chleb dla Ciebie zadbamy ;)

    majanko a upieczesz któryś?

    Olciaky wiedziałam i dlatego zgadłam co chcesz upichcić z okazji tygodnia z ciecierzycą, bo ten weekend planowałam już dawno :)

    Poleczko dwa? ;) A tak serio, podobno ten z mąki z ciecierzycy jest słodszy w smaku, wg. Ali ten z pieprzem jest pyszny, no wiec jak lubisz chlebki słodsze i masz besan to ten ciecierzycowy, a jak nei to ten z pieprzem ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Bardzo fajne przepisy Aga :)
    Nie wiem czy wezme czynny udzial niestety, gdyz ja nie umiem pichcic gdy jest mi zle :/
    Ale przepisy i tak beda wydrukowane 'na zas' ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Fajne sa obydwa...tez nie wiem ktory upiec, jesli kupie make to chyba upieke dwa...zobaczymy, dzieki za ciekawe chlebki!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Beo rozumiem Cię doskonale i nawet nie wiesz jak mi też jest źle z tą całą historią :((((
    cholera mnie bierze jak o tym myślę!

    Kass czekam na relacje i bardzo się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Dzieki Aga! I dzieki za dopisek :*

    Maz mi dzis juz mnostwo rzeczy skopiowal ze skryptow, wiec w razie czego sporo bede mogla odtworzyc; pytanie tylko, czy znajde na to czas i energie :/

    Pozdrawiam Cie cieplutko!

    :*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Bea ja mogę pomóc ;) jeśli tylko się da :) ja będe mieć czas bo w końcu niedługo wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. :)

    Kochana jestes :*

    Nadal mam jednak nadzieje, ze nie zajdzie taka potrzeba... :/

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. ja też, ale nawet jak zajdzie to wejd z na blog Casi w komentarze do notki "Nasza pasja, nasz świat..." i po przeczytaniu zapamiętaj: jesteśmy jedną wielką blogową rodziną, która nie zostawia w potrzebie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Ja mąkę już mam od czasu, kiedy mówiłas mi na gadulcu, co by się w nią zaopatrzyć ;)))

    Kurczę, szkoada bloga Bei, ja mam nadzieję, że wszystko się pozytywnie wyjaśni.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Zemfi super! ja kupiłam dziś :) droga trochę :/

    no z Beą to smutna sprawa :(

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Kochane jestescie, wiecie?

    Przyznaje ze ciut mi sie lepiej robi na serduchu jak czytam wszystkie Wasze komentarze... :*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. nie, nie wiedziałam, serio
    dziekuje :* miło usłyszeć takie słówka :*

    Beo pamiętaj my tu jesteśmy no! i ty też musisz być :*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. I ja się chyba skusze na ten z pieprzem(ale bez pieprzu, bo nie mam), kupiłam nawet ciecierzycę, ale za póżno przeczytałam, że z puszki lepsza i musze jutro dokupic...:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Ewenko, ale może być tez taka, moze po prostu większe grudki będą :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Agatko ja oczywiście sie zgłaszam:) Chyba pierwszy upiekę:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. świetnie! ogromnie się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. ... i na obiecankach się skończyło ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. jak to? toć pamietam ze zemfi jakis chlebek tam dla ciebie upiekła

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. ... po czym ze smakiem sama go pożarła!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. a to niedobra bestyja!
    ale wiesz, może nie sama, moze z Osobistym się podzieliła ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  26. chleb z soja lub ciecierzyca - zawsze! fajny pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  27. No może... Dla niego to serce ma, a dla mnie nic! :(

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  28. I ja chętnie spróbuję - oświećcie mnie tylko: co to znaczy "odgazowujemy" ciasto?
    Wiem, wiem, że to pewnie banalnie proste...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  29. Zwegowani no ba, wiadomo! z tym ze mi nie wyszedł ;p chyba ;)

    Casiu ale za to ja mam dla ciebie serducho, choc w sumie t żadna pociecha, ono mało warte

    Pelu jakby to Zemfi powiedziałą: prawym sierpowym w niego ;)
    czyli cios mu zadajemy zaciśnieta pięścią, wtedy zobaczysz co to znaczy odgazowanie ;) walnij w nie i już :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  30. Ładnie matka z córka sobie poloty o mnie uskuteczniją, łądnie, łądnie. Już ja to sobie zapamiętam ;)PP

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  31. no co, byś tak nie znikałą ciagle to byś też mogła sobie pouskuteczniać ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  32. Ago - znalazłam wiadomość u siebie na blogu, ale i tak bym tu sama weszła, żeby doczytać co z tymi gazami.
    Ciekawe, jakie dźwięki przy tym będą?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  33. Twoje serducho jest bardzo dużo warte! I nie waż się ze mną kłócić ;)

    A co to się stało, Oczko, że się pojawiłaś w blogosferze? Ostatnio nie było Cię widać, więc myślałam, że sobie z Agą do woli poplotkujemy... A jednak nie...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  34. Pelamoze lekko syknąć ;) ale raczej krzyczeć, ze go bijesz nie będzie ;)

    Casiu kłócić się nie mam zamiaru, moge co najwyżej wyrazić swoje odmienne zdanie ;)
    To Oczko to teraz tak po kryjomu, jak coś wyiucha to wychodzi z ukrycia ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  35. Zastanawiam się, czy te 2 łyżki mleka w proszku to dajemy do środka ?
    Bo jeśli do posmarowania ciasta, to czemu ma być w proszku ?
    Ja dałam do środka, chyba nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  36. Dano myślę że do środka, nigdzie nie wyczytałam, ze do posmarowania
    fajno ze pieczesz ten chlebek :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  37. Taaaa, taka kula szpiegula ze mnie. Zwykle wyniucham, jak o mnie jest na rzeczy ;)P
    Uważajta plociuchy jedne - musicie bardziej szeptem gadać haha! ;))*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  38. coś byś oczko sie nie zdziwiła jak na szepty przejdziemy ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  39. to daj troche tej pewności! nie bądź samolubem ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Dzia :)