Ha! I ja ugotowałam, a co! Gorsza nie będę i też sobie winny uwarzyłam. Ha, cały gar się zrobił, to znaczy ja go stworzyłam. Ciężko nie było, tu obrać, tam umyć, tu pokroić, wrzucić do gara, zalać bulionem i do wrzenia doprowadzić. Odejść, zostawić w spokoju, a potem zalać winem, jak to niektórzy to czytający sie raz kiedyś zalali ;) Znów doprowadzić do wrzenia, co by się dobrze przegryzło i odstawić do przestygnięcia.
A co potem? No co, wiadomo co! Odlać część na jakąś zupinę na ten pierwszy raz z winnym, a resztę do pojemniczków i do mroźnej współlokatorki wrzucić :)
Jako, że z winnym miałam swój pierwszy raz, zaszalałam i wykombinowałam nowy brokułowy kremik. Ot tak, z płatkami suszonej papryki :)

Krem z brokułów z papryką
1 porcja
- 250 ml bulionu warzywnego
- 1 średni ziemniak
- 200 g brokuł
- 15 g sera lazur zielony lub gorgonzola
- ząbek czosnku
- łyżeczka śmietany lub jogurtu naturalnego
- łyżeczka płatków słodkiej papryki (suszone)
- świeżo zmielony czarny pieprz
Bulion zagotować. Wrzucić obrany i pokrojony w kostkę ziemniak, pokrojony niedbale ząbek czosnku i gotować pod przykryciem ok. 15 min. Po tym czasie dodać brokuł podzielony na różyczki i gotować jeszcze chwilę. Gd warzywa będą miękkie zmiksować je z częścią sera i doprawić do smaku pieprzem. Przelać na talerz, posypać płatkami papryki, resztą sera i przyozdobić jogurtem lub śmietana.
Bulion warzywny wg Gordona Ramsay'a za Małgosią.dz
proporcje na ok. 1,5 l bulionu
3 cebule – obrane i pokrojone
1 por - umyty i posiekany
2 łodygi selera naciowego – pokrojone *
6 marchwi – obranych i pokrojonych
1 główka czosnku – przekrojona w poprzek na pół
1 łyżeczka ziaren białego pieprzu
1 liść laurowy
kilka gałązek świeżego tymianku, estragonu, bazylii, kolendry- te miałam jedynie suszone, natki pietruszki
200 ml wytrawnego białego wina
sól morska, czarny pieprz – do smaku
Wszystkie warzywa, czosnek, liść laurowy, całe ziarna pieprzu włożyć do dużego garnka. Zalać ok. 2 litrami wody. Zagotować, po czym zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu przez ok. 20 min. Zdjąć bulion z ognia i dodać do niego świeże zioła, wino. Doprawić do smaku solą i czarnym pieprzem. ** Zamieszać i odstawić do ostygnięcia.
Przecedzić bulion przez drobne sitko. Przechowywać w lodówce do 5 dni lub w zamrażalniku w niewielkich porcjach – nie dłużej niż 3 miesiące.
* z braku selera naciowego dałam spory kawałek selera korzeniowego
** nie odstawiłam od razu do ostygnięcia, ale raz jeszcze zagotowałam (tylko do momentu wrzenia i od razu zdjęłam z ognia)
A co potem? No co, wiadomo co! Odlać część na jakąś zupinę na ten pierwszy raz z winnym, a resztę do pojemniczków i do mroźnej współlokatorki wrzucić :)
Jako, że z winnym miałam swój pierwszy raz, zaszalałam i wykombinowałam nowy brokułowy kremik. Ot tak, z płatkami suszonej papryki :)

Krem z brokułów z papryką
1 porcja
- 250 ml bulionu warzywnego
- 1 średni ziemniak
- 200 g brokuł
- 15 g sera lazur zielony lub gorgonzola
- ząbek czosnku
- łyżeczka śmietany lub jogurtu naturalnego
- łyżeczka płatków słodkiej papryki (suszone)
- świeżo zmielony czarny pieprz
Bulion zagotować. Wrzucić obrany i pokrojony w kostkę ziemniak, pokrojony niedbale ząbek czosnku i gotować pod przykryciem ok. 15 min. Po tym czasie dodać brokuł podzielony na różyczki i gotować jeszcze chwilę. Gd warzywa będą miękkie zmiksować je z częścią sera i doprawić do smaku pieprzem. Przelać na talerz, posypać płatkami papryki, resztą sera i przyozdobić jogurtem lub śmietana.
Bulion warzywny wg Gordona Ramsay'a za Małgosią.dz
proporcje na ok. 1,5 l bulionu
3 cebule – obrane i pokrojone
1 por - umyty i posiekany
2 łodygi selera naciowego – pokrojone *
6 marchwi – obranych i pokrojonych
1 główka czosnku – przekrojona w poprzek na pół
1 łyżeczka ziaren białego pieprzu
1 liść laurowy
kilka gałązek świeżego tymianku, estragonu, bazylii, kolendry- te miałam jedynie suszone, natki pietruszki
200 ml wytrawnego białego wina
sól morska, czarny pieprz – do smaku
Wszystkie warzywa, czosnek, liść laurowy, całe ziarna pieprzu włożyć do dużego garnka. Zalać ok. 2 litrami wody. Zagotować, po czym zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu przez ok. 20 min. Zdjąć bulion z ognia i dodać do niego świeże zioła, wino. Doprawić do smaku solą i czarnym pieprzem. ** Zamieszać i odstawić do ostygnięcia.
Przecedzić bulion przez drobne sitko. Przechowywać w lodówce do 5 dni lub w zamrażalniku w niewielkich porcjach – nie dłużej niż 3 miesiące.
* z braku selera naciowego dałam spory kawałek selera korzeniowego
** nie odstawiłam od razu do ostygnięcia, ale raz jeszcze zagotowałam (tylko do momentu wrzenia i od razu zdjęłam z ognia)
Ale zupinę uwarzyłaś, mówiąc po Ślepkowemu :) Taki bulion domowy to kawał dobrej roboty! A krem z brokułów musi być pyszny :) I pasują mu ten czerwone łatki :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCzy Ty pijesz do mnie Droga Princess? ;)P
OdpowiedzUsuń na zawszeJestem z Ciebie dumna - cały gar bulioniku! To mi się podoba.
Zupocha zresztą też! :)
Nie dalej jak wczoraj oglądałem przepis na terrynę z brokułów i pomyślałem , że pewnie by Ci coś takiego smakowało;-) Zaglądam dziś do Ciebie, a tu kolejny dowód Twojej miłości do brokułów;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeZuopa bomba! A te łatki papryczki slicznie wyglądają na niej :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNa bulionik też mam chęć :)
Pozdrówki ciepłe :)
No! Winny jest winny powstania zielonej zupiny. ;-) I bardzo pięknie! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCasiu dziękuje, ale przyznam , że bez łatek krem brokułowy bardziej mi pochodzi :)
OdpowiedzUsuń na zawszeOczko czy pije do Ciebie? a co do lustra mam pić?
Grumko no ba, a już niedługo sezon brokułowy się zacznie!
Majanko a zrób bulionik, łatwy, a przekonasz się czy wart zachodu czy nie :)
Małgosiu a no winny :)
pięky, zielony kolor. Ja tez od dwaa planuje zrobic jakąs zupe krem ale jakos nie moge sie do tego zabrac
OdpowiedzUsuń na zawszeskuś sie, wiez jaka to frajda tak miksować na papkę, wciaga i uzależnia ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeA wcześniej sama się ociągała, jak jej proponowałam. Wpędziłam Cię w uzależnienie hehe ;)P
OdpowiedzUsuń na zawszePiękna, ale nie wiem czy zauważyłaś, że innych jak miksowanych nie jadam nadal :P no oprócz grzybowej :)
OdpowiedzUsuń na zawszeŻe tak powiem - mi to rybka, zupa jest zupa! Ważne, że jadasz, a tak się zarzekałaś, że nie ;)P
OdpowiedzUsuń na zawszeto jesteśmy kwita rybko ;) ja zupę ty kawę i luziol ;p
OdpowiedzUsuń na zawszeSi!
OdpowiedzUsuń na zawszeTo Ci dopiero smaczny kremik, a ten bulion muszę wypróbować.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam! :)
Sezon to trzeba z niego korzystać! Uwielbiam szparagi, wole właśnie te zielone. :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrówka!
trzeba trzeba Notme, a Ty coś szparagowego zaproponujesz?
OdpowiedzUsuń na zawsze