Skuteczna reklama na blogach sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002)

wtorek, 31 marca 2009

Wiosna wiosna, piękna i radosna!

Tak więc pora na makaron, bo jeszcze by kto pomyślała, że go zdradzam z zupami. O nie, nie ma takiej opcji. Ja tylko go ograniczam, bo jak to mówią co za dużo to nie zdrowo.
Wiosna już też do mojej mieściny zawitała, co prawda z pewnym opóźnieniem, ale nie ma co narzekać, ważne że jest. A co na wiosnę nas otacza? A zieleń, piękna, radosna i niezwykle żywa. Dlatego też mój makaron jest zielony, znaczy się nie sam makaron, a raczej jego przystrojenie.
Zielony groszek, lekko słodkawy i zawsze pyszny, nadający ostrości por, a do tego wytrawne, dodające charakteru białe wino. Idealna kompozycja na wiosenny obiad zjedzony na balkonie, na nowiutkim foteliku przysłanym przez dziadka :)




Tagliatelle z porem i zielonym groszkiem
- 70g makaronu
- pół pora
- garść mrożonego groszku
- odrobina masła i oliwy
- pól kieliszka białego wytrawnego wina (opcjonalnie)
- nieco posiekanej świeżej mięty- nie miałam, dałam kiełki soczewicy ;)
- sól, pieprz
- parmezan do posypania
Makaron gotować, a w tym czasie na maśle i oliwie udusić pod przykryciem
pokrojonego w krążki pora, podlewając winem, jeśli go używamy, doprawić sola i
świeżo zmielonym czarnym pieprzem. W ostatniej minucie gotowania makaronu
wrzucić do niego groszek. Makaron i groszek odcedzić,połączyć z porem, posypać miętą/kiełkami i parmezanem.

źródło

30 komentarze:

  1. O łał! Ale zieleń mi po slepiach daje! I z winem, fiu fiu Princess ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Fajny obiadek i faktycznie wiosenny :) Ale ja raczej bym go jeszcze w mieszkaniu zjadła ;) Na balkonie chyba jeszcze ciut za zimno dla takiego zmarzlucha ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Zemfi a tam gadasz no ;p

    Casiu ja też zmarzluch ale u nas było dziś naprawdę gorąco

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Dla mnie naprawdę gorąco to jest w sierpniu w Turcji, kiedy w cieniu dochodzi do 47 stopni ;) pozostałe przypadki to odpowiednio: 10-15 st. - znośny chłodek, 20-25 - zaczyna być przyjemnie, 25-30 - wreszcie fajnie, pow. 30 - odżywam!!! Poniżej 15 stopni chcę się zaszyć w jakiejś norze i przeczekać to straszne zimno ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. oj to ja aż tai zmarzluch nie jestem, 30 stopni to z deka za dużo dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Agatka śliczny wiosenny makaron! :) A jedzony na fotelu od Dziadka musiał smakować niezwykle radośnie :)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. majanko radośnie bo ciepło było i tak świeżo na dworze :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Hihihi pora na makaron mówisz ;p Z taką zieleninką to bym z chęcią zjadła porcyjkę :)
    Wiosenne buziaki :*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Fajne to zielone przybranie, z chęcią bym zjadła..wygląda tak niewinnie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Tilii pora na pora i makarona ;)

    Aga ni własnie niewinnie, a potem pupa rośnie ;)

    Zemfi a taki jeden ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Hehe ,ty powinnaś żyć we Włoszech :))!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. :) Polaczenie pierwsza klasa prawda? Tylko dla mnie bez makaronu :p
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. o ta, pierwsza klasa, a nawet lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. A ja i tak wolę tego bujaka ikeowskiego ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Oooo,taki makaron to bym sobie z chęcią zjadła :) Fajne wygląda :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Zemfi skąd wiesz, że wolisz skoro tego nie widziałaś?

    asiejko tez bardzo lubię

    Wedelko częstuj się

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. "Zielono mi" ... wygląda tak radośnie :) a gdzie fotka fotela od dziadka ?? byś się pochwaliła koleżankom i kolegom ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Pysznie wyglada taki zielony obiadek:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. ale fajnie zielonowiosennie na Twoim talerzu :-))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Kachna e tam ;)

    Zemfi bo dobrych rzeczy nie trzeba reklamować :P a Ty już wybrałaś swój fotel u mnie, z tym że jest mały problem, on wraca do mamuśki ;pppp


    Atinko bo w koło zielono :)

    Cudawianki i Zwegowani dziękuję

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. Buuuu, i na czym ja teraz będę się bujać? ;)
    Poka fotę dziadkowego, może będę miała nowego faworyta? ;)P

    (weryfikacja:comalato - co ma lato? ;))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. a ja na to jak na lato ;P

    hola hola nie chciałaś dziadkowego ;p no chyba ze wpadniesz to ci odstąpie na trochę :P

    a ten twój ulubieniec jeszcze u mnie jest, więc korzystaj póki mozesz. Matka nie zabrała bo bała się ze skonczy żywot jak jej komplet ratanowy- zjedzony przez siostrzyczkę ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. i tak też podobno wygląda ;p
    wczoraj zjadła wszystkie moje kredki i kolorowe długopisy, które kiedyś namiętnie zbierałam!
    pokoik sobie chyba szykuje ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. Pyszny makaron, fajne połączenie, ja się nie ograniczam :D, więc poproszę porcyjkę. :) A gdzie te tagliatelle? ;)))

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. zjedzone ;P częstuj sie kochana :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Dzia :)